To jedenasty w karierze triumf Pawliuczenkowej, która wystąpiła łącznie 17 razy w finałach turniejów WTA (cztery razy w tym roku, z czego trzy zwycięstwa).

Niedzielny pojedynek zaczął się z kilkugodzinnym opóźnieniem z powodu prognoz dotyczących niekorzystnej pogody. Sam mecz był bardzo zacięty. Trwał ponad trzy godziny, zakończył się o pierwszej w nocy czasu lokalnego.

Kilka dni wcześniej, przed swoimi pojedynkami drugiej rundy (1/8 finału), z powodu problemów zdrowotnych wycofały się broniąca tytułu Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki (3.) oraz najwyżej rozstawiona Ukrainka Jelina Switolina. Obie już wcześniej zapewniły sobie udział w turnieju WTA Finals w Singapurze (22-29 października).

Rozstawiona z "czwórką" Agnieszka Radwańska odpadła w drugiej rundzie.

Wynik finału:

Anastazja Pawliuczenkowa (Rosja, 6) - Daria Gavrilova (Australia, 7) 5:7, 6:3, 7:6 (7-3)