Może to o tyle dziwić, że przecież w poprzednim okienku transferowym Bayern sprowadził do siebie Corentina Tolisso - byłego już zawodnika Olympique Lyon. Mogłoby się wydawać, że Francja powinna być im znana, lecz tak się nie stało. A jest to dziwne, bo przecież sprawa dotyczyła nie byle kogo, a mistrza kraju - Thomasa Lemara.

Skrzydłowy w poprzednim sezonie w samej lidze zapisał na koncie dziewięć bramek i zanotował jedenaście asyst, przyczyniając się do detronizacji Paris Saint-Germain przez AS Monaco. Ekipa z Księstwa została latem rozkupiona: z klubu odeszli m.in. Kylian Mbappe (wypożyczenie), Benjamin Mendy, Tiemoue Bakayoko czy Bernardo Silva, a i Lemar wzbudzał wielkie zainteresowanie.

"Kicker" poinformował, że Bayern miał rozważać jego kandydaturę, lecz sprawa upadła po tym, jak dyrektor sportowy Hasan Salihamidzic stwierdził, że... go nie zna! Nie był to chwilowy zanik pamięci, bo Bośniak otwarcie miał przyznać, że musi poszukać jego występów w serwisie Youtube!