"Ofelia" z wiatrem  dochodzącym do 180 km/h i opadami deszczu przeszła nad Irlandią. Jest to najsilniejszy huragan, jaki dotknął Irlandię od ponad pół wieku. Dotychczas potwierdzono śmierć trzech osób, zaś 360 tysięcy gospodarstw pozostało bez prądu. Władze w Irlandii postanowiły zamknąć szkoły, aby jak najbardziej ograniczyć niebezpieczeństwo.

 

Żywioł nie oszczędził również stadionu lidera irlandzkiej Premier League Cork City. Wiatr uderzył w obiekt sportowy z siłą, która spowodowała zawalenie się dachu na trybuny, a część zadaszenia wylądowała poza terenem klubu.

 

- Struktura dachu została zniszczona, ale całkowite szkody będziemy w stanie oszacować dopiero, gdy bezpiecznie będziemy mogli wejść na stadion - powiedział rzecznik Cork City.

 

Kenny Shiels, trener Derry City, wnioskuje o przełożenie meczu z liderem na następny tydzień z uwagi na bezpieczeństwo sztabów szkoleniowych oraz samych zawoników.