Gracze Venatores w sensacyjny sposób wywalczyli miejsce w europejskich finałach WESG 2017. „Myśliwi” na swojej kwalifikacyjnej drodze spotkali, a następnie pokonali Izako Boars, Check-Point Team, a nawet PRIDE i Virtus.pro. Oczy całej Europy zwróciły się nagle na młody zespół znad Wisły, który już niedługo miał zacząć podbijać esportowy świat. Chwilę później – Venatores znów znalazło się w centrum uwagi. Powód? Dyskwalifikacja podopiecznych Ernesta Ziółkowskiego z rozgrywek spowodowana blokadą VAC na jednym z kont Patryka ‘Patitka’ Fabrowskiego.

 

Organizatorzy WESG poinformowali, że na jednym z wielu kont reprezentanta Venatores nałożona jest blokada za stosowanie nielegalnego oprogramowania wspomagającego grę. Według regulaminu zawodów – nawet jeśli Patitek nie korzystał z zablokowanego konta – i tak nie może wziąć udziału w turnieju. Tym samym „Myśliwi” stracili przeznaczonego dla nich slota. W związku z tym do gry powróciły ekipy wykluczone wcześniej przez spółkę Fabrowskiego, a w tym Virtus.pro i PRIDE. 

 

Jak się jednak okazało, VALVE nie potwierdziło, że felerne konto faktycznie należy do Patitka. I choć zawodnicy Venatores odwołali się do decyzji WESG, nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle twórcy Counter-Strike’a: Global Offensive odniosą się do problemu.