Kobieta w speedway'u to bardzo rzadka sytuacja, jednak niebawem w PGE Ekstralidze możemy być świadkami takiego zjawiska. Egzamin na certyfikat "ż" na SGP Arenie Częstochowa pomyślnie zdała Monika Nietyksza.

16-letnia zawodniczka od kilku lat trenowała w juniorskiej ekipie Włókniarza. Po uzyskaniu licencji będzie jedną z kandydatek do zajęcia miejsca w składzie seniorskiej drużyny. Zawodniczki płci żeńskiej nie mają żadnych przywilejów na torze. Muszą wykonać dokładnie taką samą pracę, jak mężczyźni. - Przyznam szczerze, że czasami było ciężko i miałam bardziej pod górkę niż chłopaki, właśnie ze względu na płeć, ale dałam radę i nie  żałuję, że się nie poddałam. Mimo tego, że jestem dziewczyną zdecydowanie mogę powiedzieć, że wraz z chłopakami na treningach tworzymy jeden team. Trzymamy się wszyscy razem i nawzajem sobie pomagamy - powiedziała cytowana przez Przegląd Sportowy zawodniczka.

Treningi zajmują nastolatce wiele czasu, ale nie przeszkadzają w obowiązkach. Nie jest łatwo pogodzić sport ze szkołą, ale Nietyksza radzi sobie z tym bardzo dobrze.

 

"Sezon 2017 zakończyłam naprawdę pozytywnie realizując postawiony sobie cel,zdobyciem licencji. Myślę, że poczyniłam ogromny progres w ciągu 4 miesięcy jazdy we Włókniarzu, ale jeszcze ogrom pracy przede mną. Chciałabym podziękować Trenerowi Lechowi Kędziorze za ten sezon, Prezesowi Michał Świącik razem z całym Zarządem, Sebastian Ulamek za pomoc w całym sezonie, a przede wszystkim za ogromne wsparcie w dniu licencji, Mechanikom, Chłopakom z Klubu za wspólny sezon, Patryk Kowalski za fajne fotki, firmie PRS (Paweł Tomkowicz), Rodzicom za to, że mogłam jeździć, Przyjaciołom, Rodzinie oraz Wszystkim, którzy mnie wspierali. Widzimy się w sezonie 2018!" - napisała na Facebooku zawodniczka.