Wyniki gali UFC Gdańsk:

 

170 lbs: Darren Till (16-0-1, 10 KO, 2 SUB) pokonał przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie Donalda Cerrone (32-10-1- 8 KO, 16 SUB)

 

115 lbs: Karolina Kowalkiewicz (11-2, 1 KO, 2 SUB) pokonała jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Jodie Esquibel (6-3, 1 KO)
205 lbs: Jan Błachowicz (20-7, 6 KO, 7 SUB) pokonał przez poddanie (duszenie zza pleców) w drugiej rundzie Devina Clarka (8-2, 3 KO, 1 SUB) 2 RUNDA
185 lbs: Oskar Piechota (10-0-1, 4 KO, 5 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30-27, 30:27, 30:27) Jonathana Wilsona (7-3, 6 KO)
155 lbs:Marcin Held (23-7, 4 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Nasrata Haqparasta (8-2, 8 KO)
135 lbs:Brian Kelleher (18-8, 7 KO, 8 SUB) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Damiana Stasiaka (10-5, 1 KO, 7 SUB)
185 lbs: Ramazan Emeev (16-3, 3 KO, 7 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Sama Alveya (31-10-1NC, 18 KO, 3 SUB)
145 lbs: Andre Fili (17-5, 8 KO, 3 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Artema Lobova (14-14-1-1NC, 4 KO, 2 SUB)
170 lbs: Warlley Alves (11-2, 1 KO, 6 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 29:28, 29:28) Salima Touahriego (10-2, 6 KO, 2 SUB)
135 lbs: Aspen Ladd (6-0, 4 KO, 1 SUB) pokonała przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Linę Lansberg (7-3, 4 KO)
145 lbs: Josh Emmett (12-1, 3 KO, 2 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:26, 30:26, 30:25) Felipe Arantesa (18-9-1-2NC, 7 KO, 6 SUB)

:
Zapis relacji

Witamy w relacji na żywo z UFC Gdańsk!

Przypominamy kartę walk:

170 lbs: Donald Cerrone (32-9-1, 8 KO, 16 SUB) vs Darren Till (15-0-1, 9 KO, 2 SUB)

115 lbs: Karolina Kowalkiewicz (10-2, 1 KO, 2 SUB) vs Jodie Esquibel (6-2, 1 KO)
205 lbs: Jan Błachowicz (19-7, 5 KO, 7 SUB) vs Devin Clark (8-1, 3 KO, 1 SUB)
185 lbs: Oskar Piechota (9-0-1, 4 KO, 5 SUB) vs Jonathan Wilson (7-2, 6 KO)
155 lbs: Marcin Held (22-7, 4 KO, 12 SUB) vs Nasrat Haqparast (8-1, 8 KO)
135 lbs: Damian Stasiak (10-4, 1 KO, 7 SUB) vs Brian Kelleher (17-8, 6 KO, 8 SUB)
185 lbs: Ramazan Emeev (15-3, 3 KO, 7 SUB) vs Sam Alvey (31-9-1NC, 18 KO, 3 SUB)
145 lbs: Artem Lobov (13-13-1-1NC, 4 KO, 2 SUB) vs Andre Fili (16-5, 8 KO, 3 SUB)
170 lbs: Warlley Alves (10-2, 1 KO, 6 SUB) vs Salim Touahri (10-1, 6 KO, 2 SUB)
135 lbs: Lina Lansberg (7-2, 4 KO) vs Aspen Ladd (5-0, 3 KO, 1 SUB)
145 lbs: Felipe Arantes (18-8-1-2NC, 7 KO, 6 SUB) vs Josh Emmett (11-1, 3 KO, 2 SUB)

Do rozpoczęcia gali pozostało nieco ponad dziesięć minut. W karcie walk prócz legendy MMA Donalda Cerrone mamy aż siedmiu reprezentantów Polski. Pierwszego - Salima Touahriego - powinniśmy zobaczyć w oktagonie około godziny 19.00.

Walka Adama Wieczorka z Anthonym Hamiltonem została przesunięta na galę w Australii. Informowaliśmy o tym wcześniej.

Zaczynamy od kategorii piórkowej!

Felipe Arantes (18-8-1-2NC, 7 KO, 6 SUB) vs Josh Emmett (11-1, 3 KO, 2 SUB)

Felipe Arantes (18-8-1-2NC, 7 KO, 6 SUB) vs Josh Emmett (11-1, 3 KO, 2 SUB) 1 RUNDA

10:8 Emmett

Walka zapowiadała się bardzo ciekawie, bo choć bukmacherzy wyraźnie faworyzowali Emmetta, to stracie było znacznie bardziej wyrównane niż wskazywałby na to papier.

Pierwszy cios wyprowadził Arantes, lecz szybko poczuł moc drzemiącą w pięściach Emmetta. Amerykanin CZTEROKROTNIE posyłał go na deski, choć nie udało mu się do końca złamać przeciwnika. Jego przewaga nie podlegała jednak dyskusji.

Felipe Arantes (18-8-1-2NC, 7 KO, 6 SUB) vs Josh Emmett (11-1, 3 KO, 2 SUB) 2 RUNDA

10:9 Emmett (29:17 Emmett)

Druga runda była już znacznie bardziej wyrównana, a Arantes starał się nawet wywierać presję. W pierwszej rundzie zadał zaledwie 6 ciosów przy 56-ciu rywala! Później starcie się trochę wyrównało, lecz obaj wyprowadzali bardzo mało uderzeń. Aktywniejszy był Brazylijczyk, który skupił się na kopnięciach - szczególnie niskich. W końcówce jednak to Emmett skutecznie obalił przeciwnika, co mogło być decydujące przy punktowaniu tej rundy.

Felipe Arantes (18-8-1-2NC, 7 KO, 6 SUB) vs Josh Emmett (11-1, 3 KO, 2 SUB) 3 RUNDA

10:9 Emmett (30:26 Emmett)

W trzeciej rundzie Emmett jakby wiedział, że druga runda mogła pójść na konto Arantesa, więc nieco podkręcił tempo. Nie była to może dominacja jak w pierwszym starciu, ale i tak był znacznie aktywniejszy, niemal cały czas spychał przeciwnika do siatki i kąsał go uderzeniami. W ostatnich dziesięciu sekundach obaj poszli już na żywioł, kompletnie pomijając obronę. W szalonej wymianie lepszy był Emmett, który naszym zdaniem wygrał tę walkę.

Josh Emmett (12-1, 3 KO, 2 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:26, 30:26, 30:25) Felipe Arantesa (18-9-1-2NC, 7 KO, 6 SUB)

A przed nami kolejna walka!

Lina Lansberg (7-2, 4 KO) vs Aspen Ladd (5-0, 3 KO, 1 SUB)

Lina Lansberg (7-2, 4 KO) vs Aspen Ladd (5-0, 3 KO, 1 SUB) 1 RUNDA

10:9 Lansberg

Ladd od razu ruszyla do klinczu i z łatwością zepchnęła rywalkę do siatki. Problem w tym, że to Lansberg była zdecydowanie aktywniejsza, zadała kilkakrotnie więcej uderzeń ciosów z klinczu, nawet będąc wbita w siatkę! Robotę robiły przede wszystkim kolana na wątrobę. Runda bez fajerwerków, lecz zaskakująco pasywna była w niej Ladd.

Lina Lansberg (7-3, 4 KO) vs Aspen Ladd (6-0, 4 KO, 1 SUB) 2 RUNDA

Ladd przez TKO

Ladd musiała zrobić zdecydowanie więcej w drugiej rundzie, więc bardzo szybko poszukała obalenia i je znalazła. Po ponad minucie walki o pozycję udało jej się przejść z półgardy do dosiadu. Tam bardzo szybko zasypała rywalkę ciosami. Lansberg szukała ucieczki, oddała nawet plecy, ale Ladd napierała, a sędzia Łukasz Bosacki musiał przerwać walkę.

Ladd wygrywa w debiucie w UFC!

- Pierwsza walka była dla mnie lekcją. W narożniku trenerzy przypomnieli, co mam robić w tej walce - powiedziała Ladd.

A za chwilę zobaczymy pierwszego reprezentanta Polski! Salim Touahri zmierzy się z Warlleyem Alvesem.

Touahri marzył o UFC, a walkę z Alvesem wziął... 16 października! Brazylijczyk to bardzo wymagający rywal, w przeszłości był kreowany na jedną z większych gwiazd swojego kraju, lecz ostatnio wiedzie mu się trochę gorzej. Najpierw sensacyjnie przegrał z Bryanem Barbareną, a później dosyć łatwo uporał się z nim Kamaru Usman.

Warlley Alves (10-2, 1 KO, 6 SUB) vs Salim Touahri (10-1, 6 KO, 2 SUB) 1 RUNDA

10:9 Alves

Brazylijczyk szybko pokazał, dlaczego jest faworytem. Był lepszy w każdej płaszczyźnie, choć trzeba przyznać, że defensywny parter Touahriego wyglądał całkiem nieźle. Alves kilka razy obalił, kilka razy trafił kombinacjami. Często jednak miał problemy w kolejnych rundach, jeśli chodzi o kondycję. To może być szansa dla reprezentanta Polski.

Warlley Alves (10-2, 1 KO, 6 SUB) vs Salim Touahri (10-1, 6 KO, 2 SUB) 2 RUNDA

10:9 Alves (20:18 Alves)

Touahri walczył jednak na biegu wsteczny, więc w baku Alvesa znajdowało się sporo paliwa. W drugiej rundzie reprezentant Polski poczuł siłę ciosu Brazylijczyka, kiedy to ugięły się pod nim nogi. Mimo wszystko to nad prawą brwią Alvesa pojawiło się rozcięcie!

Alves często chciał ciosami torować sobie drogę do skrócenia dystansu i klinczu. Przewaga po stronie Alvesa.

Warlley Alves (10-2, 1 KO, 6 SUB) vs Salim Touahri (10-1, 6 KO, 2 SUB) 3 RUNDA

10:9 Alves (30:27 Alves)

Walka była toczona w wolnym tempie, więc Alves nie mógł narzekać na kondycję. Touahri nie podjął ryzyka w trzeciej rundzie, a najciekawszym momentem tego starcia było... pojawienie się na hali Conora McGregora! Irlandczyk został bardzo ciepło powitany przez polskich fanów. Za chwilę będzie dopingował swojego kolegę Artema Lobova.

W końcówce to dalej Alves rozdawał karty i za chwilę przerwie serię dwóch porażek z rzędu.

Conor McGregor jest w budynku!

 

Warlley Alves (11-2, 1 KO, 6 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 29:28, 29:28) Salima Touahriego (10-2, 6 KO, 2 SUB) 

Waga piórkowa przed nami, a konkretnie starcie...

Artem Lobov (13-13-1-1NC, 4 KO, 2 SUB) vs Andre Fili (16-5, 8 KO, 3 SUB)

Kolega i sparingparnter McGregora vs członek słynnego teamu Alpha Male. Będzie się działo!

Artem Lobov (13-13-1-1NC, 4 KO, 2 SUB) vs Andre Fili (16-5, 8 KO, 3 SUB) 1 RUNDA

10:9 Fili

McGregor krzyczał tuż przed rozpoczęciem walki, by Lobov skupił się na uderzeniach na korpus. I Rosjanin skupił się właśnie na tym, wychodzilo mu to całkiem nieźle, lecz jego problemem było przyjmowanie niemal wszystkich ciosów Filiego na twarz. W końcówce Fili wystrzelił wysokim kopnięciem, które zwaliło kolegę McGregora z nóg! Lobov zdołał jednak przetrwać i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Artem Lobov (13-13-1-1NC, 4 KO, 2 SUB) vs Andre Fili (16-5, 8 KO, 3 SUB)

Tak to wyglądało...

Artem Lobov (13-13-1-1NC, 4 KO, 2 SUB) vs Andre Fili (16-5, 8 KO, 3 SUB) 2 RUNDA

10:9 Fili (20:18 Fili)

W drugiej rundzie Fili spróbował nieco wzbogadzić swój repertuar i zdołał przenieść walkę do parteru. Wiele ciosów dochodziło do szczęki Lobova, jednak to po czystych uderzeniach Rosjanina to Fili zaczął się chwiać. Lobov bardzo dobrze finiszował i mógł dzięki nieco niemrawemu początkowi przekonać do siebie sędziów.

Artem Lobov (13-13-1-1NC, 4 KO, 2 SUB) vs Andre Fili (16-5, 8 KO, 3 SUB) 3 RUNDA

10:9 Fili (30:27 Fili)

Trzecia runda była już popisem Filiego, który chyba wcześniej odkrył, co jest najlepszym sposobem na ogranie Lobova. Chodziło o zapasy. To właśnie dzięki świetnej pracy w tym aspekcie bez większego problemu wywracał przeciwnika i tam go kontrolował. To był niezły występ Filiego.

Andre Fili (17-5, 8 KO, 3 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27 )Artema Lobova (14-14-1-1NC, 4 KO, 2 SUB)

- Ciężko się walczy, mając po drugiej stronie Conora McGregora w garniturze za 10 tysięcy dolarów! - ocenił Fili.

Szybko przechodzimy do wagi średniej.

Ramazan Emeev (15-3, 3 KO, 7 SUB) vs Sam Alvey (31-9-1NC, 18 KO, 3 SUB)

Ramazan Emeev (15-3, 3 KO, 7 SUB) vs Sam Alvey (31-9-1NC, 18 KO, 3 SUB) 1 RUNDA

10:9 Emeev

Alvey wziął walkę w ostatniej chwili, przez co nie potrafił zmieścić się w limicie wagi średniej. Amerykanin słynie z tego, że często potrafi przespać rundę czy dwie i przez to przegrywa na kartach punktowych. Podobnie było w pierwszej rundzie, kiedy ciosów było jak na lekarstwo, ale to Emeev był stroną przeważającą. Alvey nastawił się na kontry, lecz nie miał okazji do rozwinięcia skrzydeł. Działo się niewiele, ale nie ma wątpliwości, że lepszy był Rosjanin. W końcówce w końcu Emeev z furią natarł na przeciwnika i wyrządził mu sporo krzywdy...

Ramazan Emeev (15-3, 3 KO, 7 SUB) vs Sam Alvey (31-9-1NC, 18 KO, 3 SUB) 2 RUNDA

10:9 Emeev (20:18 Emeev)

Po trzech minutach sędzia Łukasz Bosacki przerwał na moment walkę, by zachęcić obu zawodników do większej pracy. Trzeba przyznać, że działo się niewiele, lecz w tych nielicznych chwilach, kiedy padały ciosy, to mocniej i celniej bił Emeev. Alvey skupił się głównie na niskich kopnięciach.

Ramazan Emeev (15-3, 3 KO, 7 SUB) vs Sam Alvey (31-9-1NC, 18 KO, 3 SUB) 3 RUNDA

10:9 Emeev (30:27 Emeev)

Niewiele się zmieniło. Alvey nie podjął ryzyka, Emeev od czasu do czasu trafiał mocniej, a do tego wplatał do swojej oktagonowej gry obalenia. Walka nie porwała, ale Emeev za chwilę będzie cieszył się ze zwycięstwa w debiucie.

Ramazan Emeev (16-3, 3 KO, 7 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Sama Alveya (31-10-1NC, 18 KO, 3 SUB)

Przed nami drugi występ reprezentanta Polski! Waga kogucia:

Damian Stasiak (10-4, 1 KO, 7 SUB) vs Brian Kelleher (17-8, 6 KO, 8 SUB)

Damian Stasiak (10-4, 1 KO, 7 SUB) vs Brian Kelleher (17-8, 6 KO, 8 SUB)

Stasiak po pokonaniu Felipa Pejica oraz Daveya Granta zmierzył się z Pedro Muhnozem. Jego rywal to szeroka czołówka wagi koguciej, ale Polak zaprezentował się z niezłej strony, choć przegrał jednogłośnie na punkty po wyrównanej walce. Teraz będzie chciał wrócić na ścieżkę zwycięstw. Jego przeciwnikiem będzie Brian Kelleher, który wraca po porażce z Marlonem Verą. W debiucie dla UFC sensacyjnie poddał Iuriego Alcantarę.

Damian Stasiak (10-4, 1 KO, 7 SUB) vs Brian Kelleher (17-8, 6 KO, 8 SUB) 1 RUNDA

10:9 Kelleher

Eksplozywny początek mógł zapewnić wygraną Stasiakowi, który trafiał prostymi ciosami, a także był bardzo aktywny w klinczu. Świetnie ogladało się jego efektowne obrotówki, lecz w pewnym momencie "Webster" zwolnił, przez co z czasem to jednak Amerykanin przejął stery w tym pojedynku. Był bardzo, bardzo bliski "uduszenia" Polaka, ale ten udanie uciekł z nieciekawego położenia. To jednak Kelleher cały czas znajdował się z góry i tak też zakończył rundę.

Damian Stasiak (10-4, 1 KO, 7 SUB) vs Brian Kelleher (17-8, 6 KO, 8 SUB) 2 RUNDA

10:9 Kelleher (20:18 Kelleher)

Druga runda to już dominacja Kellehera. Stasiak od czas ud oczasu trafił kilkoma obrotówkami na korpus, lecz to było zdecydowanie zbyt mało. Amerykanin ponownie był bliski wygrania przez poddanie, ponownie trafiał czystymi ciosami. Polak ponad 50 uderzeń przyjął prosto na szczękę! Wielkie serce "Webstera".

Damian Stasiak (10-5, 1 KO, 7 SUB) vs Brian Kelleher (18-8, 7 KO, 8 SUB) 3 RUNDA

Kelleher przez TKO

Stasiak wyszedł do trzeciej rundy bardzo rozbity, ale do końca starał się walczyć o zwycięstwo. Kelleher trafił jednak potężnym prawym, po którym Polak padł na deski. Tam zadał jeszcze ponad dziesięć ciosów, aż sędzia przerwał to starcie. Wielkie brawa dla Stasiaka za wielką wolę walki!

Kelleher jest pod wrażeniem odporności Stasiaka. Stwierdził, że w pewnym momencie nie wiedział, jak złamać Polaka.

A teraz czas na kolejnego Polaka!

Marcin Held (22-7, 4 KO, 12 SUB) vs Nasrat Haqparast (8-1, 8 KO)

Marcin Held (22-7, 4 KO, 12 SUB) vs Nasrat Haqparast (8-1, 8 KO) 1 RUNDA

10:9 Held

Held przegrał trzy walki w UFC, lecz walki z Joe Lauzonem czy Damirem Hadzovicem spokojnie powinny pójść na jego konto. Z Haqparastem walczył o przyszłość pod skrzydłami amerykańskiego giganta, choć nie zapowiadało się to na łatwe starcie.

Jedna z większych nadziei niemieckiego MMA rozpoczęła bardzo niekonwencjonalnie. W stójce pojedynek był nawet wyrównany - a nawet z przewagą Haqparasta - lecz kiedy Held uruchomił zapasy, to zyskał przewagę. Choć udało mu się obalić rywala po około dwóch minutach szarpania, to do końca rundy utrzymał go na plecach.

Marcin Held (22-7, 4 KO, 12 SUB) vs Nasrat Haqparast (8-1, 8 KO) 2 RUNDA

10:9 Held (20:18)

Haqparast potwierdził tylko formę stójkową, kiedy w drugiej rundzie mocnym prawym powalił Helda na deski. Widział jednak, że Polak jest przytomny, więc nie szedł na siłę do parteru. Walka trafiła na nogi, a Held starał się jak najszybciej przenieść ją na ziemię. To przez jakiś czasu mu się nie udawało, a w pewnym momencie to Niemiec wylądował w lepszym położeniu. Wtedy dał o sobie znać geniusz parterowy Helda, który potrafił się uwolnić i natychmiastowo zaatakował skrętówką. Poddać mu się nie udało, ale do końca rundy przeleżal nad rywalem od czasu do czasu karając go ciosami.

Marcin Held (22-7, 4 KO, 12 SUB) vs Nasrat Haqparast (8-1, 8 KO) 3 RUNDA

10:9 Held (30:27 Held)

Held musiał bardzo uważać, bo ostatnio dał się znokautować już na początku trzeciej rundy, kiedy od razu poszukał obalenia. Tym razem zrobił wszystko lepiej i po kilku sekundach znalazł się w pozycji dominującej. Dwa razy szukał firmowego poddania skrętówką, ale Haqparast skutecznie się obronił. Na dwie minuty przed końcem walka wróciła do stójki, gdzie lekką przewagę miał Haqparast. Polak powinien dopisać pierwsze zwycięstwo w UFC.

Marcin Held (23-7, 4 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Nasrata Haqparasta (8-2, 8 KO) 

- Haqparast był lepszy, niż się spodziewałem. To dopiero początek mojej przygody, teraz tylko wspinanie się w górę! - powiedział Held.

- Dawno nie walczyłem w Polsce, więc jestem szczęśliwy, że mogłem się tutaj pojawić - dodał.

A przed nami cztery walki z karty głównej! Zaczynamy od wagi średniej.

Oskar Piechota (9-0-1, 4 KO, 5 SUB) vs Jonathan Wilson (7-2, 6 KO)

Oskar Piechota (9-0-1, 4 KO, 5 SUB) vs Jonathan Wilson (7-2, 6 KO) 1 RUNDA

10:9 Piechota

Polak, który w Gdańsku debiutuje w największej organizacji MMA na świecie, wszystkie zwycięstwa odniósł przed czasem. Od pierwszego gongu pokazał, że zależy mu na efektownej wiktorii. W stójce walka była bardzo spokojna, obaj atakowali głównie low kickami, lecz w pewnym momencie Piechota wskoczył na plecy Wilsona, zapiął trójkąt i szukał duszenia zza pleców. Do końca rundy ciężko pracował nad poddaniem, ale Wilson zdołał przetrwać. Imponujący początek!

Oskar Piechota (9-0-1, 4 KO, 5 SUB) vs Jonathan Wilson (7-2, 6 KO) 2 RUNDA

10:9 Piechota (20:18 Piechota)

Druga runda była nieco spokojniejsza, aż do ostatnich sekund. Wtedy Piechota potężnym ciosem powalił Wilsona na deski i gdyby do końca rundy było z 5-10 sekund, to prawdopodobnie udałoby mu się wygrać przed czasem. A tak rywal przetrwał, a za chwilę zacznie się trzecie starcie! Piechota walczy dojrzale, nie podpala się i ciągle ma szansę na wygraną przed czasem.

Oskar Piechota (9-0-1, 4 KO, 5 SUB) vs Jonathan Wilson (7-2, 6 KO) 3 RUNDA

10:9 Piechota (30:27 Piechota)

Trzecia runda to popis parterowych umiejętności. Szkoda, że nie udało mu się poddać rywala, choć był naprawdę blisko! Oglądaliśmy próby duszenia trójkątnego, duszenia trójkątnego nogami oraz balachy. Wszystko przebiegało bardzo sprawnie, a "Imadło" płynnie zmieniał techniki. Do tego dochodzi dobre przygotowanie kondycyjne. Dobry występ!

Oskar Piechota (10-0-1, 4 KO, 5 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30-27, 30:27, 30:27) Jonathana Wilsona (7-3, 6 KO) 

- To świetne uczucie, walcząc przed własną publicznością. Próbowałem go wykończyć w każdym możliwym momencie, ale był niezwykle ciężkim rywalem - powiedział Piechota.

A teraz waga półciężka!

Jan Błachowicz (19-7, 5 KO, 7 SUB) vs Devin Clark (8-1, 3 KO, 1 SUB)

Jan Błachowicz (19-7, 5 KO, 7 SUB) vs Devin Clark (8-1, 3 KO, 1 SUB) 1 RUNDA

10:9 Błachowicz

Błachowicz powinien mieć przewagę nad rywalem w stójce, lecz Clark bardzo szybko skrócił dystans. Polak zdołał jednak odwrócił go na siatce i po chwili walka wróciła na środek oktagonu. Błachowicz trafiał mocniej, ale to cios Clarka zrobił największe wrażenie. Amerykanin trafił mocnym prawym, po którym nogi ugięły się pod naszym zawodnikiem. Bardzo wyrównana runda.

Jan Błachowicz (20-7, 6 KO, 7 SUB) vs Devin Clark (8-2, 3 KO, 1 SUB) 2 RUNDA

Błachowicz przez poddanie

Błachowicz niczym w walce z Ilirem Latifim świetnie pracował kopnięciami na korpus. Po kolejnym idealnie trafionym na twarzy Clarka pojawił się grymas bólu. Po chwili Polak świetnie popracował nad obaleniem i kilkanaście sekund spędził w pozycji dominującej. Kiedy starcie wróciło na nogi, Clark popełnił błąd, wpadając z ciosem na Polaka, który szybko wykorzystał jego błąd. Idealnie zapiął duszenie zza pleców i po chwili rywal odklepał. Co za wygrana!

- Wiem, że moja stójka nie była najlepsza, ale mam czarny pas w jiu-jitsu, więc wiem, jak to robić - powiedział Błachowicz.

Co-main event gali!

Karolina Kowalkiewicz (10-2, 1 KO, 2 SUB) vs Jodie Esquibel (6-2, 1 KO)

Karolina Kowalkiewicz (10-2, 1 KO, 2 SUB) vs Jodie Esquibel (6-2, 1 KO) 1 RUNDA

10:9 Kowalkiewicz

Runda była wyjątkowo spokojna, obie zawodniczki skupiły się na wzajemnym badaniu. Esquibel kilka razy trafiła czysto Polkę, ale jej ciosy nie miały aż takiej siły. Kowalkiewicz szybko złapała luz i spokojnie punktowała rywalkę. W narożniku także była wyjątkowo wyluzowana.

Karolina Kowalkiewicz (10-2, 1 KO, 2 SUB) vs Jodie Esquibel (6-2, 1 KO) 2 RUNDA

10:9 Kowalkiewicz

Lepsza runda w wykonaniu Kowalkiewicz. Tym razem oglądaliśmy znacznie więcej ciosów. Zaczęło się od dwóch mocnych kolan w klinczu, a później Polka dodała jeszcze swoje firmowe kombinacje. Na koniec rundy Esquibel znalazła się w lepszej pozycji w parterze, lecz to Kowalkiewicz była blisko zwycięstwa przez balachę. Zabrakło jej jednak kilkunastu sekund.

Karolina Kowalkiewicz (10-2, 1 KO, 2 SUB) vs Jodie Esquibel (6-2, 1 KO) 3 RUNDA

10:9 Kowalkiewicz (30:27 Kowalkiewicz)


Kowalkiewicz - zgodnie z poradami narożnika - starała się kończyć kombinacje wysokim kopnięciem. Rywalka nie zdecydowała się na ryzyko i głównie uciekała przed napierającą Kowalkiewicz, która robiła swoje. Udany powrót po dwóch porażkach, spokojne zwycięstwo.

Karolina Kowalkiewicz (11-2, 1 KO, 2 SUB) pokonała jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Jodie Esquibel (6-3, 1 KO)

Kowalkiewicz bardzo wzruszona po walce! - Tutaj zaczęła się moja przygoda z MMA. Przegrane walki to są złe doświadczenia. Nie potrafię opisać tego, co czuję. To wspaniałe - powiedziała.

- Nigdy nie wybierałam przeciwniczek. Jessica, jestem gotowa, zróbmy to! Ona mówiła, że odmówiłam walki, co jest kompletną bzdurą - stwierdziła Kowalkiewicz.

A przed nami już tylko walka wieczoru. Legenda pojawi się w oktagonie!

Donald Cerrone (32-9-1, 8 KO, 16 SUB) vs Darren Till (15-0-1, 9 KO, 2 SUB)

Till jest 10 lat starszy od Cerrone, będzie też miał przewagę zasięgu. Doświadczenie jest jednak po stronie
"Cowboya", który ma na koncie więcej bonusów niż Till walk w karierze!

Donald Cerrone (32-10-1, 8 KO, 16 SUB) vs Darren Till (16-0-1, 10 KO, 2 SUB) 1 RUNDA

Till przez TKO

Till mówił przed walką, że Cerrone z pewnością nie będzie chciał bić się z nim w stójce i od razu poszuka obalenia. Nie pomylił się: "Kowboj" od razu spróbował przenieść walkę do parteru, lecz Anglik był na to przygotowany. W stójce to on rozdawał karty, cały czas wywierał presję, a z przyjemnością patrzyło się na jego lewą rękę. Te ciosy robiły spore wrażenie na Cerrone. Tuż przed końcem rundy Till trafił legendę mocnym lewym. Później zasypał już Amerykanina ciosami, a sędzia musiał przerwać walkę. Co za zwycięstwo!

Darren Till wyzwał do walki obecnego na gali Mike'a Perry'ego! Szkoda, że Perry ma już zaplanowaną walkę z Santiago Ponzinibbio.

Dziękujemy za udział w relacji! To była świetna gala!