Stuhec, która upadła w trakcie zajęć, została natychmiast przewieziona do kliniki ortopedycznej, gdzie po szczegółowych badaniach stwierdzono zerwanie więzadła przedniego krzyżowego w lewym kolanie.

Stuhec nie kryje, że kontuzja jest bardzo poważna. Słowenka obawia się, że może mieć zmarnowany cały sezon zimowy, w tym start w igrzyskach w Pjongczangu, gdzie była uważana za jedną z kandydatek do medali.

"Lekarze już postawili diagnozę, ale na razie nie wiadomo, jak długo będę pauzowała. Jestem zła, ale mam także motywację do tego, aby jak najszybciej wrócić na stok" napisała Stuhec na Twitterze.

Jej rzecznik Tilen Lamut także obawia się, że większość sezonu lub nawet cały będzie zmarnowany. - Tak to wygląda na tę chwilę - przyznał.

Słowenka w poprzednim sezonie wygrała siedem zawodów PŚ - cztery razy zjazd i trzykrotnie superkombinację. W klasyfikacji generalnej uplasowała się na drugiej pozycji, za Amerykanką Mikaelą Shiffrin.