Spotkanie było zacięte, a mistrzynie Czech długo nie potrafiły znaleźć sposobu na grę polkowiczanek, które spisywały się nieźle w ataku i nieustępliwie w defensywie.

 

W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć większej przewagi niż czteropunktowej - 31:27 i 34:30 prowadziły Czeszki pod koniec drugiej kwarty. Koszykarki jednej z najbardziej utytułowanych trenerek na Starym Kontynencie Natalii Hejkovej (triumfowała w Eurolidze pięciokrotnie z trzema różnymi zespołami - SCP Rużomberok w 1999, 2000, Spartakiem Region Moskwa 2007, 2008 i ZVVZ w 2015) miały kłopoty w ataku - w całym meczu zanotowały zaledwie 27,5 procent skuteczności rzutów za dwa punkty.

 

Po 20 minutach był remis 34:34. Dobry początek trzeciej kwarty w wykonaniu zawodniczek CCC i punkty spod kosza brytyjskiej środkowej Temi Fagbenle spowodowały, że polkowiczanki prowadziły 39:34. Fagbenle miała w całym meczu double-double - 11 zbiórek i 10 punktów.

 

Końcówka tej części należała jednak do gospodarza - po akcjach Hiszpanki Marty Xargay i kapitan Kateriny Elhotovej Czeszki prowadziły w 29. minucie 55:45. Pod koszem walczyła skutecznie szwedzka środkowa Amanda Zahui, która także zanotowała double-double: 13 pkt i 11 zb.

 

Również ostatnia odsłona należała do mistrzyń Czech, które po rzutach z dystansu Xargay prowadziły 60:48 w 36. minucie. W ostatnich 80 sekundach zawodniczki z Dolnego Śląska dzięki pressingowi w obronie zmniejszyły straty do pięciu punktów (69:64), ale nie były już w stanie doprowadzić do remisu.

 

O wygranej ZVVZ zadecydowały rzuty z dystansu - jego zawodniczki trafiły 12 z 27 prób (44 proc.) podczas gdy polkowiczankom, podopiecznym trenerem George'a Dikeoulakosa, sztuka ta udała się zaledwie dwa razy na 15 prób.

 

W 4. kolejce CCC podejmie 1 listopada francuski Basket Bourges.