"Niezależnie od wyników, tegoroczna rywalizacja o medale MP zapisze się w historii polskiego łyżwiarstwa. Na taki obiekt czekaliśmy bowiem od kilkunastu lat. Jesteśmy szczęśliwi, że wreszcie powstał i mamy nadzieję, że będzie on dla nas przyjazny" – przyznał trener kobiecej reprezentacji Krzysztof Niedźwiedzki.

 

Od piątku na pierwszym w kraju krytym torze będą rywalizowali najlepsi polscy panczeniści, na czele ze Zbigniewem Bródką, Janem Szymańskim, Konradem Niedźwiedzkim, Arturem Wasiem oraz Natalią Czerwonką, Katarzyną Bachledą-Curuś, Luizą Złotkowską, Katarzyną Woźniak, czy nadziejami tej dyscypliny - Karoliną Bosiek i Kają Ziomek.

 

Jak powiedział opiekun męskiej kadry Witold Mazur mistrzostwa Polski oprócz swojej rangi będą ważne także ze względu na kwalifikacje do kadry na zawody Pucharu Świata, w których będzie można uzyskać przepustkę na igrzyska olimpijskie w Pjongczangu (9-25 lutego).

 

"Mistrzostwa ustalą hierarchię w reprezentacji na poszczególnych dystansach, bo część utytułowanych zawodników ma w niej pewne miejsce. Zależy nam jednak na jak najszerszym składzie" - wyjaśnił szkoleniowiec biało-czerwonych.

 

Kadrowicze do rywalizacji w sezonie olimpijskim przygotowywali się m.in. na zgrupowaniach w Holandii, a ostatnio w niemieckim Inzell.

 

"Mamy za sobą pierwsze starty kontrolne, które wypadły obiecująco. M.in. Adrian Wielgat znacznie poprawił swój rekord życiowy na 5000 m, co jest warte podkreślenia. Lekkiego urazu nabawił się natomiast Bródka, ale mam nadzieję, że od tych mistrzostw wróci już do pełnej dyspozycji" – powiedział Mazur, który w maju uległ poważnemu wypadkowi na rowerze. Do treningów z reprezentantami wrócił w sierpniu, ale jak przyznaje musiał zmienić styl pracy.

 

"Wcześniej dużo na własnym przykładzie podpowiadałem zawodnikom, korygowałem ich. Teraz jest to u mnie ograniczone, ale w przygotowaniach nie przeszkodzi" – zapewnił.

 

Szkoleniowcy zwracają uwagę, że dużą niewiadomą przed zawodami w nowej hali będzie jakość lodu na torze. "Życzymy sobie, by był on szybki, bo w tej chwili tory na świecie zaczynają rywalizować między sobą pod względem jakości i szybkości. Ale tego też się trzeba nauczyć" – tłumaczył Mazur.

 

Prezydent Tomaszowa Maz. Marcin Witko przyznał, że trzydniowa rywalizacja będzie poważnym testem dla nowo powstałej Areny Lodowej. "M.in. dlatego zmagania czołowych panczenistów obejrzy kilkaset kibiców, bo obiekt szerokiej publiczności udostępnimy w grudniu. Od piątku czeka nas prawdziwe święto i jednego możemy być pewni: będą bite rekordy toru" – zapowiedział.

 

Po mistrzostwach kraju reprezentanci na torze w Tomaszowie Mazowieckim będą trenowali do końca miesiąca. 4 listopada wyjadą do Holandii, gdzie będą przygotować się do rywalizacji w PŚ. Nowy sezon w tym cyklu zainaugurują zawody w Heerenveen (10-12 listopada). Później panczeniści będą startować kolejno w Stavanger (17-19 listopada), Calgary (1-3 grudnia), Salt Lake City (8-10 grudnia), Erfurcie (19-21 stycznia) i Mińsku (16-18 marca).

 

Program MP w łyżwiarstwie szybkim:
  
  piątek, 27 października - początek o godz. 17:
  
  kobiety i mężczyźni - 500 m
  kobiety - 3000 m mężczyźni - 5000 m
  
  sobota, 28 października - godz. 12:
  
  kobiety i mężczyźni - 1500 m kobiety i mężczyźni - ze startu wspólnego
  
  niedziela, 29 października - godz. 10:
  
  kobiety i mężczyźni - 1000 mkobiety - 5000 m mężczyźni - 10000 m