Zdecydowanymi faworytami tego starcia byli mistrzowie Polski, choć siatkarze Łuczniczki sprawili już w tym sezonie sporą niespodziankę, pokonując na wyjeździe GKS Katowice 3:1; łącznie – w pięciu poprzednich meczach – wygrali dwa, a trzykrotnie schodzili z parkietu pokonani. Siatkarze ZAKSY nie zaznali jeszcze goryczy porażki, w pięciu dotychczasowych grach nie stracili nawet punktu i przewodzili ligowej tabeli.

 

Premierowa odsłona długo odbywała się przy przewadze gospodarzy (4:1, 8:5, 11:9), którzy jednak, obok udanych akcji, notowali wiele pomyłek w polu zagrywki. Losy seta odwróciły się, gdy od stanu 16:14 przyjezdni wygrali sześć kolejnych piłek. Skuteczne ataki Mateusza Bieńka, Sama Deroo, przedzielone asem serwisowym Rafała Buszka sprawiły, że wynik zaczął przedstawiać się korzystnie dla gości (16:20). ZAKSA już nie oddała przewagi, a dwa ostatnie punkty zdobyła po błędach gospodarzy: najpierw Metodi Ananiew przestrzelił zagrywkę (20:24), a następnie Kacper Bobrowski zaserwował w siatkę (21:25).

 

W drugiej partii podopieczni trenera Andrei Gardiniego mieli już wyraźną przewagę i to od początku seta (1:6). Znów skutecznie grali Deroo i Buszek, kilka punktów dołożył Maurice Torres, kilka kolejnych gospodarze, którzy nadal notorycznie popełniali błędy w polu zagrywki. Goście spokojnie utrzymywali kilkupunktowy dystans (11:15, 15:21) i pewnie wygrali. Skuteczny blok Łukasza Wiśniewskiego ustalił wynik na 18:25.

 

Trzeci set znów rozpoczął się od mocnego uderzenia mistrzów Polski (0:4). Mimo starań trenera Jakuba Bednaruka, w poczynaniach jego podopiecznych nie widać było większej ambicji, woli walki, próby odwrócenia złej sytuacji – tak jakby po pierwszym secie pogodzili się z losem i zaakceptowali dominację faworytów w tym starciu. Siatkarze ZAKSY kontrolowali sytuację na parkiecie i ta odsłona także zakończyła się porażką gospodarzy 18:25.

 

Najlepiej punktowali: Paweł Gryc (9) – w drużynie Łuczniczki; Deroo (13), Buszek (10) – w ekipie zwycięzców. Obie ekipy po cztery oczka wywalczyły bezpośrednio z zagrywki, ZAKSA miała przewagę w bloku (3–6); siatkarze z Bydgoszczy podarowali rywalom aż 27 punktów po błędach własnych, większość po zepsutych zagrywkach. MVP: Sam Deroo

 

 

Łuczniczka Bydgoszcz - ZAKSA Kędzierzyn Koźle 0:3 (21:25, 18:25, 18:25)

 

Łuczniczka: Henrique Batagim, Michał Szalacha, Bartosz Filipiak, Metodi Ananiew, Wojciech Jurkiewicz, Eduardo Goas – Adam Kowalski (libero) oraz Paweł Gryc, Kacper Bobrowski, Jakub Rohnka.

ZAKSA: Maurice Torres, Rafał Buszek, Mateusz Bieniek, Benjamin Toniutti, Sam Deroo, Łukasz Wiśniewski – Paweł Zatorski (libero) oraz Sławomir Jungiewicz, Rafał Szymura.

 

Pozostałe mecze 7. kolejki PlusLigi:

2017-10-27: Cerrad Czarni Radom – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:21, 25:18, 20:25, 21:25, 12:15) 
2017-10-28: Asseco Resovia – Trefl Gdańsk (17.00)                    
2017-10-28: Onico Warszawa – BBTS Bielsko-Biała (17.00)
2017-10-28: Cuprum Lubin – Aluron Virtu Warta Zawiercie (17.00)
2017-10-28: GKS Katowice – Dafi Społem Kielce (17.00)
2017-10-28: MKS Będzin – Espadon Szczecin (19.00)
2017-10-29: Indykpol AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel (14.45; transmisja – Polsat Sport).