W sezonie 2018 co najmniej trzy kluby będą chciały wywalczyć promocję do najlepszej ligi świata. Mowa przede wszystkim o spadkowiczu, który w minionych rozgrywkach został ukarany ujemnymi punktami za aferą dopingową z Grigorijem Łagutą i z tego powodu zajął ostatnie miejsce w elicie – ROW Rybnik. Drugim ośrodkiem z pewnością będzie Zdunek Wybrzeże Gdańsk, które już w 2017 roku było o krok od awansu, lecz najpierw w finale ligi lepsza okazała się Grupa Azoty Unia Tarnów, natomiast w barażach przedostatni zespół z PGE Ekstraligi, Get Well Toruń. Trzecim kandydatem, który będzie aspirował do zwycięstwa w rozgrywkach ma być Orzeł Łódź, które podwaliny do tego buduje już od kilku dobrych lat.

 

Łodzianie ugruntowali swoją pozycję w Nice 1 lidze, będąc w niej od lat czołową drużyną. Awans do tej pory był niemożliwy ze względu na brak nowoczesnego stadionu. W tym aspekcie temat niedługo będzie nieaktualny, bowiem w mieście nieopodal starego obiektu powstaje nowy, który ma służyć żużlowcom. Pozostaje jedynie osiągnąć sukces sportowy, a ten zależy od składu jakim będzie dysponował Orzeł. - Wykonaliśmy bardzo dużo pracy i uważam, że większość założeń, które mieliśmy przed okresem transferowym, zostało spełnionych. W naszym zespole będą żużlowcy, którzy znajdowali się na samym szczycie naszej listy życzeń - powiedział Janusz Ślączka na łamach oficjalnej strony klubu.

 

Już niedługo powinniśmy poznać personalia w ekipie łódzkiej na nowy sezon. - Orzeł w sezonie 2018 powinien być silną drużyną. Będziemy walczyć o awans. Dziękuję bardzo panu prezesowi, bez którego nie udałoby się zbudować mocnego składu. Cieszę się, że też miałem w tym udział i mogłem wrzucić swoje trzy grosze. Nasze wizje, jak powinna wyglądać ta drużyna, były spójne i dlatego rozmowy toczyły się w szybkim tempie. Kibicom życzę wielu emocji w okresie transferowym. Jestem przekonany, że skład Orła nikogo nie rozczaruje. Przede mną teraz kolejny etap. Musimy ustalić, jak będą wyglądać przygotowania do nowych rozgrywek, tak żeby od pierwszego meczu każdy zawodnik był w wysokiej formie. Już nad tym w klubie pracujemy – mówi na koniec menadżer Orła.