Wszystkim polskim kibicom oglądającym w sobotę starcie Bayernu z RB Lipsk zadrżały serca, tuż przed przerwą za mięsień lewej nogi złapał się Robert Lewandowski, a następnie zmuszony był opuścić boisko. "Lewy" co prawda wpisał się na listę strzelców, jednak uraz uniemożliwił mu dokończenie spotkania.
 
Kilka godzin później polski snajper przyznał na łamach Sport Bild, że brakuje mu zmiennika w klubie i reprezentacji, a żaden zawodnik nie jest w stanie grać 90 minut co trzy dni.
Ten sezon jest dla mnie naprawdę ciężki. Od wielu miesięcy rozgrywam po 90 minut w każdym spotkaniu Bayernu i reprezentacji. W związku z kontuzją chciałbym trochę odpocząć.
Polak nie wystąpi we wtorkowym meczu Bayernu w Glasgow przeciwko Celtikowi, a kontuzjowany jest także potencjalny zastępca, Thomas Mueller. Mistrz Niemiec nie dysponuje jednak żadną typową "dziewiątką", aby zastąpić Polaka właśnie w takich okolicznościach. Problem dostrzegł już Jupp Heynckes, który chce naprawić błąd Carlo Ancelottiego i zarządu, ściągając zimą zastępcę 29-latka.
 
Wiele spekulowało się, że może być to ktoś z dwójki Timo Werner/Olivier Giroud, jednak do opinii publicznej trafiła lista zawodników, których transfer zimą Bayern bierze pod uwagę. Wśród wyróżnionych przez Sport1 zawodników znalazł się tylko Francuz, jednak jest wiele "gorących" nazwisk, między innymi nominowany do Złotej Piłki Edin Dzeko, znany z występów na Allianz Arena Mario Gomez czy młody talent z Ajaksu, Kasper Dolberg.

Robert Lewandowski od momentu dołączenia do Bayernu rozpoczynał od pierwszej minuty w 163 spotkaniach na możliwych 171, co przekłada się na aż 95,3% wszystkich meczów. Polak rozegrał 13664 minuty na możliwych 15540.