Koszykarki CCC po dramatycznym meczu odniosły pierwsze zwycięstwo w tym sezonie Euroligi. O wygranej zdecydowała ostatnia kwarta, w której polkowiczanki były lepsze o 10 punktów (27:17).

Pierwsze punkty w spotkaniu zdobyły przyjezdne, ale później lepiej radziły sobie polkowiczanki, które nieźle broniły, ale przede wszystkim były skuteczniejsze. Po tym jak "za trzy" trafiła Amerykanka Alysha Clark było 14:6 i wydawało się, że polski zespół przejmuje inicjatywę. Końcówka kwarty należała jednak do ekipy z Francji, która zmniejszyły stratę do pięciu oczek.

W drugiej odsłonie, po pierwszych chaotycznych minutach, zawodniczki CCC uporządkowały grę i po trafieniach Eweliny Gajdy oraz Clark wyszły na prowadzenie 27:17. Do końca tej części meczu pozostawało niewiele ponad sześć minut i od tego momentu powoli zaczęła zarysowywać się przewaga ekipy Bourges, która systematycznie zmniejszała straty. Po celnym rzucie Valeriane Ayayi na trzy sekundy przed końcem drugiej kwarty było już tylko 32:31 dla miejscowych.

Trzecią kwartę lepiej zaczął polski zespół, który po punktach Clark prowadził 38:33. Przez kolejne cztery minuty polkowiczanki nie potrafiły jednak poradzić sobie z twardą defensywą rywalek, a nawet jak już miały czystą pozycję rzutową, to pudłowały. Niemoc przełamała dopiero Amerykanka Bria Holmes, ale wówczas było już 40:43. Po chwili Francuzki odskoczyły już dziewięć punktów (40:49) i dopiero skuteczna końcówka pozwoliła miejscowym zmniejszyć straty do pięciu (44:49).

Ostatnia kwarta była dramatyczna. Po trafieniu Greczynki Artemis Spanou z dystansu, na siedem minut przed końcem, CCC wyszło na prowadzenie 55:54. Chwilę później Hiszpanka Cristina Ouvina, w przeszłości zawodniczka Wisły Kraków, z trzech rzutów osobistych wykorzystała tylko jeden, zrobiło się 55:55 i mecz jakby zaczynał się od nowa.

Przy stanie 57:58 najpierw Chorwatka Antonija Sandric wykorzystała dwa z trzech wolnych, chwilę później trafiła urodzona w USA reprezentantka Wielkiej brytanii Temi Fagbenle, "poprawiła" Clark i zrobiło się 63:58. Do końca spotkania pozostawało niewiele ponad trzy minuty. Francuski zespół zaczął grać bardzo nerwowo, popełniać proste błędy i nie zdołał już odmienić losów meczu.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Olivier Lafargue (trener Bourges): "Obie drużyny zagrały dzisiaj na dobrym poziomie. My jednak tylko w trzech z czterech kwart. W ostatniej popełniliśmy wiele błędów, a nasza obrona była naprawdę zła. Jeśli grasz w Eurolidze w obronie, tak jak my w czwartej kwarcie, to nie masz szans na korzystny wynik. To było kluczowe. Teraz musimy przeanalizować naszą grę i wyciągnąć wnioski przed kolejnymi meczami".

 

Diandra Tchatchouang (koszykarka Bourges): "Jeśli chcesz wygrywać takie mecze jak dzisiaj, to musisz być skoncentrowanym przez całe spotkanie i zagrać na równym, wysokim poziomie. Nam się to nie udało. W czwartej kwarcie nasza gra nie była dobra i nie mogłyśmy powstrzymać koszykarek CCC, co skończyło się dla nas porażką".

 

George Dikeoulakos (trener CCC): "Jestem naprawdę szczęśliwy. To był dziwny mecz, pełen zwrotów akcji i zmian wyniku. Zaczęliśmy świetnie, ale w drugiej kwarcie straciliśmy koncentrację. To samo dotyczyło trzeciej części. Czwartą kwartę wygraliśmy różnicą 10 punktów i to było kluczowe. Jestem dumny ze swoich zawodniczek, bo walczyły do końca i cały mecz wierzyły, że mogą wygrać. Chciałbym też podziękować naszym kibicom, którzy bardzo nam dzisiaj pomogli. Są z nami od początku sezonu. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będziemy grali, tak jak dzisiaj".

 

Magdalena Leciejewska (koszykarka CCC): "Cieszę się, że w końcu wygrałyśmy. W poprzednich meczach zawsze czegoś nam brakowało. Cieszę się, że walczyłyśmy do końca, chociaż miałyśmy chwilowe słabości. Wierzyłyśmy, że możemy wygrać i zachowałyśmy zimną krew. To nasza pierwsza wygrana w Eurlolidze w tym sezonie".

 

CCC Polkowice - Bourges Basket 71:66 (20:15, 12:16, 12:18, 27:17).

CCC: Alysha Clark 15, Bria Holmes 11, Artemis Spanou 11, Temi Fagbenle 10, Antonija Sandric 9, Weronika Gajda 8, Elina Babkina 7, Magdalena Leciejewska 0.
Bourges Basket: Katherine Plouffe 23, Cristina Ouvina 12, Alexia Chartereau 10, Marine Johannes 7, Valeriane Ayayi 5, Elodie Godin 4, Diandra Tchatchouang 4, Sarah Michel 1.