Pomimo wygranej 66:59 w Gdyni w czwartym meczu grupy E Pucharu Europy koszykarek trener Ślęzy Wrocław nie był zadowolony z postawy swojej drużyny. „Przy wysokim prowadzeniu nie powinniśmy pozwolić sobie na dekoncentrację” – powiedział Arkadiusz Rusin.

 

Koszykarki Ślęzy po raz trzeci pokonały w tym sezonie Basket 90 – w pierwszym spotkaniu Pucharu Europy 12 października wygrały we własnej hali 72:61, natomiast w poniedziałek triumfowały w Gdyni 62:58, ale w rozgrywkach ekstraklasy. I po tym spotkaniu nie wracały już do domu.

 

„Uznaliśmy, że nie ma sensu fundować sobie dodatkowej porcji tysiąca kilometrów w autokarze i zostaliśmy nad morzem. W przeciwieństwie do poniedziałkowej konfrontacji teraz bardzo dobrze zagraliśmy w pierwszej połowie. Po przechwytach wyprowadziliśmy wiele kontr, dzięki czemu zdobywaliśmy łatwe punkty. W pierwszych dwóch kwartach graliśmy na wysokiej skuteczności, ale tego rytmu nie udało nam się utrzymać po przerwie” – skomentował Rusin.

 

W 23. minucie po akcji Tijany Ajdukovic mistrzynie Polski wygrywały różnicą 15 punktów (49:34), ale w 34. minucie po rzucie za trzy Anny Makurat gospodynie przegrywały tylko 53:56. W dodatku gdynianki musiały sobie radzić bez kontuzjowanej najskuteczniejszej zawodniczki ekstraklasy Kahleah Copper – Amerykanka zdobywa przeciętnie 24,2 pkt na mecz.

 

„Przy tak wysokim prowadzeniu nie powinniśmy pozwolić sobie na taką dekoncentrację. Przestrzeliliśmy sporo rzutów, a do naszej gry wkradła się nerwowość. Efekt był taki, że rozgrywająca Sharnee Zoll musiała przebywać na parkiecie przez 36 minut, co nie było dla nas korzystne. Najważniejsze jednak, że na trudnym terenie odnieśliśmy drugie zwycięstwo nad gdyńskim zespołem, obyło się także bez kontuzji” – dodał szkoleniowiec.

 

Wrocławianki z kompletem czterech wygranych są liderkami grupy E Pucharu Europy – poza Basketem pokonały także dwa zespoły z Turcji – AGU Spor 72:70 oraz Stambuł Universitesi 67:58. Szkoleniowiec Ślęzy nie ukrywa, że w tej fazie jego drużyna zamierza utrzymać status niepokonanej ekipy. Najlepszych osiem drużyn z wszystkich grup zostanie bowiem zwolniona z gry w pierwszej rundzie play off i automatycznie awansuje do kolejnej fazy.

 

„Żeby tak się stało musimy pokonać jeszcze oba tureckie zespoły. Chcemy uniknąć w grudniu dwóch meczów w pierwszej rundzie play off, co przy obecnym natężeniu spotkań będzie dla nas ze sportowego i finansowego punktu widzenia bardzo korzystne. W naszej grupie panuje jednak spory ścisk i zdajemy sobie sprawę, że nie będą to dla nas łatwe potyczki” – podsumował Rusin.

 

Basket 90 Gdynia – Ślęza Wrocław 59:66 (14:20, 20:23, 10:11, 15:12)

 

Punkty:

 

Basket 90: Anna Makurat 17, Sofija Aleksandravicius 11, Aneta Kotnis 7, Aldona Morawiec 7, Jelena Skerovic 6, Amalia Rembiszewska 6, Kristine Vitola 3, Victoria Jankoska 2, Anna Jakubiuk 0, Kamila Podgórna 0.

Ślęza: Sharnee Zoll 15, Kourtney Treffers 13, Agnieszka Kaczmarczyk 12, Tijana Ajdukovic 8, Marissa Kastanek 7, Karina Szybała 5, Tania Perez Torres 4, Janis Ndiba 2, Zuzanna Sklepowicz 0, Sonia Ursu-Kim 0.