Wykorzystując przerwę w rozgrywkach francuskiej ekstraklasy 25-letni obrotowy przyjechał na kilka dni do Kielc. Oglądał też ligowy mecz VIVE ze Stalą Mielec, wygrany przez kielczan 41:22.

 

- Tego meczu nie ma sensu komentować. To był jednostronny pojedynek. We Francji takie mecze też się zdarzają, ale jest ich zdecydowanie mniej. Liga francuska jest zdecydowanie bardzo wyrównana od naszej – powiedział Walczak.

- To była bardzo dobra decyzja. Przede wszystkim gram bardzo dużo, a to jest dla mnie najważniejsze. Trener stawia na mnie, cały czas czuję jego wsparcie, więc z pobytu we Francji jestem bardzo zadowolony - zapewnił Walczak. Dodał, że liga francuska zdecydowanie różni się od polskiej.

- Przede wszystkim jest dużo więcej walki, ostrych starć. Sędziowie też pozwalają na bardziej twardą grę, niż u nas. Różnica jest też jeśli chodzi o przygotowanie do sezonu. We Francji największy nacisk kładzie się na siłownię. Każdy z zawodników ma swoją "rozpiskę" ćwiczeń, do każdego trenerzy podchodzą indywidualnie – podkreślił szczypiornista Massy Essone HB.

Liderem francuskiej ekstraklasy i aktualnym mistrzem Francji jest Paris Saint-Germain, z którym kielczanie zmierzą się w najbliższej kolejce Ligi Mistrzów. - To zespół gwiazd, mają "strzelby" na każdym z rozegrań, bardzo szybcy skrzydłowi, mocna bramka i silni obrotowi. Na pewno we własnej hali to mistrz Francji będzie faworytem, ale VIVE jest w stanie go pokonać - powiedział 25-letni zawodnik, pytany o szansę kieleckiej drużyny w niedzielnym pojedynku.

W spotkaniu francuskiej ekstraklasy zespół Walczaka uległ ekipie Nikoli Karabatica i Mikkela Hansena 17:33.

- Jesteśmy beniaminkiem rozgrywek i w tym pojedynku nie mieliśmy szans. Ale VIVE to drużyna z innej półki. Mistrz Polski ma w swoich szeregach świetnych zawodników, którzy są w stanie przeciwstawić się rywalom. Wierzę, że kielczanie przynajmniej o tę jedną bramkę okażą się lepsi - podkreślił z optymizmem Walczak.

Niedzielne spotkanie Ligi Mistrzów Paris Saint-Germain z PGE VIVE Kielce rozpocznie się w stolicy Francji o godz. 17. Po pięciu kolejkach kielczanie z czterema punktami zajmują piąte miejsce w tabeli grypy B. Ich rywale mają na swoim koncie cztery punkty więcej i są wiceliderem.