"Jestem smutny, oczywiście, byłem blisko kwalifikacji. Z drugiej jednak strony kilka tygodni temu nie spodziewałem się, że będę w ogóle w takiej sytuacji" - przyznał Argentyńczyk, który w ostatnim czasie spisywał się bardzo dobrze na kortach.

 

W kończącym sezon ATP Tour Finals (12-19 listopada w Londynie), z udziałem ośmiu najlepszych zawodników sezonu, do obsadzenia pozostało jedno wolne miejsce. Pewni udziału są już Hiszpan Rafael Nadal, Szwajcar Roger Federer, Niemiec Alexander Zverev, Austriak Dominic Thiem, Bułgar Grigor Dimitrow, Chorwat Marin Cilic i Belg David Goffin.

 

O ostatnie miejsce, oprócz Isnera, walczy jeszcze jego rodak Jack Sock oraz zajmujący obecnie pozycję gwarantującą awans Hiszpan Pablo Carreno Busta (już odpadł w stolicy Francji). Isner wystąpi w Londynie pod warunkiem, że wygra turniej w Paryżu. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Socka.

 

Do swojego meczu ćwierćfinałowego w Paryżu nie przystąpił Nadal. Lider światowego rankingu tenisistów wycofał się z powodu kontuzji. W piątek Hiszpan miał grać w ćwierćfinale z Serbem Filipem Krajinovicem. Na konferencji prasowej poinformował, że ma problem z prawym kolanem. Na razie nie wiadomo, czy będzie mógł wystąpić w Londynie.