To stało się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem czwartkowego meczu LE, w którym Olympique Marsylia poległ na wyjeździe z Vitorią Guimaraes 0:1. Rozgrzewka francuskich zawodników dobiegała już końca, gdy pod bandy reklamowe podeszli ich właśni kibice. Wywiązała się ostra wymiana zdań, a wyprowadzony z równowagi Evra kopnął jednego z fanów w twarz.

Obrońca, który w maju skończył 36 lat, początkowo miał rozpocząć mecz na ławce rezerwowych. Tak się jednak nie stało - przed startem spotkania sędzia Tamas Bognar ukarał go czerwoną kartką. To pierwszy przypadek w historii Ligi Europy, żeby piłkarz obejrzał czerwoną kartkę jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.
 
Ale na tym bynajmniej nie kończą się konsekwencje, jakie spotkały/spotkają byłego gracza Manchesteru United. Olympique Marsylia poinformował bowiem w piątek, że Evra nie jest już jego piłkarzem.

 

"Jacques-Henri Eyraud, prezydent Olympique Marsylia, spotkał się dzisiaj z Patricem Evrą i powiadomił go o zwolnieniu ze skutkiem natychmiastowym. Zachowanie kibiców, którzy obrażali Patrice'a było karygodne, ale jest on na tyle doświadczonym piłkarzem, że powinien wiedzieć, iż taka reakcja również jest niedopuszczalna" - napisano w klubowym oświadczeniu.

 

A żeby tego było mało, wicemistrz Europy może się spodziewać także kary ze strony UEFA, która - jak dowiedział się dziennik "L'Equipe" - planuje go zawiesić nawet na kilka miesięcy...

Co jak co, ale facet wie jak odejść z przytupem. Fakt jest bowiem taki, że ze względu na wiek, ciężko będzie Francuzowi za te kilka miesięcy znaleźć poważnego pracodawcę.