Reprezentant Polski, który wyszedł do gry w pierwszej piątce, przebywał na parkiecie 24 minuty. Trafił trzy z czterech rzutów za dwa punkty, spudłował obydwa za trzy i wykorzystał cztery z sześciu wolnych. Zanotował także po dwie zbiórki w ataku i obronie, asystę i dwie straty. Miał drugi w zespole wskaźnik efektywności (13).

W inauguracyjnym meczu 7. kolejki spotkały się najlepiej dotychczas broniący w lidze zespół Iberostaru (tracił średnio 68,6 pkt) z najefektywniejszym w ataku Realem (93,1). Żadnemu nie udało się utrzymać swojego poziomu.

W pierwszej fazie meczu zanosiło się na sensację. Po niespełna czterech minutach gry i pierwszych punktach Ponitki, który wykorzystał obydwa wolne, Iberostar prowadził 14:2. Goście zabrali się do odrabiania strat, ale pierwszą kwartę gospodarze wygrali 23:18. Po dwóch był już remis 42:42. Potem Real wyszedł na prowadzenie, ale jeszcze na półtorej minuty przed końcem nie był pewny zwycięstwa, gdy punkty dla gospodarzy zdobywali Ponitka (72:73) i Amerykanin Mike Tobey (74:75). Od tego momentu gospodarze nie powiększyli już jednak swojego dorobku.

Najwięcej punktów dla zwycięzców uzyskali kapitan zespołu Felipe Reyes - 18 (także siedem zbiórek), francuski rozgrywający Fabien Causeur - 15 oraz reprezentanci Słowenii Luca Doncic i Anthony Randolph - po 11.

W wyrównanym zespole gospodarzy po 12 pkt zdobyli Amerykanie Tobey i Tim Abromaitis, a po 10 - poza Ponitką - Włoch Nicholas Richotti i Rodrigo San Miguel.

Real pozostaje liderem tabeli z kompletem siedmiu wygranych. Iberostar ma cztery zwycięstwa i trzy porażki.