Triumfy nad Flash Gaming i Renegades zagwarantowały Virtus.pro szybki awans do półfinału rozgrywanego w Chinach turnieju. A w tym naprzeciw Polaków stanęli zawsze groźni reprezentanci Heroic. Choć Duńczycy wygrali w grupie dwa mecze z Teamem Spirit, jednocześnie musieli uznać wyższość HellRaisers. Grupowy bilans przemawiał więc za „Złotą piątką”, która nie oddała rywalom jeszcze żadnej mapy. Niemniej, ekipa Jarosława ‘pashyBicepsa’ Jarząbkowskiego nie wspomina dobrze bezpośrednich konfrontacji ze Skandynawami.

 

Zaznaczyć wystarczy to, że podczas starć obu zespołów, za każdym razem lepsza okazywała się formacja Jakoba ‘JUGiego’ Hansena. To Heroic wyeliminowało Virtusów z IEM 2017 w Katowicach, to Heroic utarło im nosa w ESL Pro League, to w końcu Heroic sprowadziło podopiecznych Jakuba ‘kubena’ Gurczyńskiego do partery podczas ESL One 2017 w Kolonii.

Początkowo wszystko wskazywało na to, że również w Szanghaju to Duńczycy dostaną szansę na walkę o główną nagrodę. Imponujący początek na Nuke pozwolił im w pewnym momencie prowadzić przecież aż 10:2. Nagle jednak skład znad Wisły odzyskał pewność siebie, którą pamiętamy jeszcze z Sankt Petersburga i rozpoczął szaleńczy wyścig za oponentem. I w końcu go dopadł. Dopadł – co trzeba nadmienić – także na drugiej mapie. Cache – szczególnie w obronie – został przez Polaków rozegrany po mistrzowsku.

Virtus.pro 2:0 Heroic
Nuke 16:14; Cache 16:7

Już w niedzielę odbędzie się wielki finał, w którym Virtus.pro podejmie HellRaisers bądź ponownie spotka się z Renegades. Przypomnijmy, że uczestniczące w zmaganiach zespoły walczą w o nagrody z puli $150,000.