Moto

Massa zakończył karierę! Kubica zajmie jego...

To będzie drugie pożegnanie Brazylijczyka z rywalizacją na torze. W 2016 roku po swoim postanowieniu długo nie wytrwał. Kilka tygodni później, po urlopie wrócił do Williamsa na sezon 2017; w zespole zastąpił Fina Valtteriego Bottasa, który przeszedł do Mercedesa.

Odejście Brazylijczyka z Williamsa nie jest zaskoczeniem, głośno jest o tym od kilku tygodni. Na razie jednak brytyjski team nie ogłosił, kto będzie jego następcą. Kandydatami są Robert Kubica, Brytyjczyk Paul di Resta, Niemiec Pascal Wehrlein, a kilka dni temu na tej liście pojawił się również Rosjanin Daniił Kwiat. Jednak pierwszą opcją pozostaje Polak.

- Williams skłania się do przyznania miejsca obok Kanadyjczyka - Lance'a Strolla, Robertowi Kubicy. Polak jednak nie ścigał się w Formule 1 od dawna. W 2011 roku doznał poważnych obrażeń w wyniku fatalnego wypadku rajdowego - przypomina znany brytyjski dziennikarz pracujący dla BBC, Andrew Benson.

Brytyjski fachowiec od Formuły 1 twierdzi, że Williams nie ma całkowitego przekonania czy były kierowca BMW Sauber będzie w stanie wytrzymać trudny całego wyścigu. - Williams wciąż czeka z podjęciem decyzji, z powodu długiej nieobecności Kubicy w F1. Wciąż pozostaje otwarte pytanie czy jest on wystarczająco silny, aby przejechać pełen dystans Grand Prix na najwyższym tempie na najtrudniejszych torach świata. Władze zespołu mają na uwadze, że Robert ma tylko częściowy ruch i zanik mięśni w prawej ręce - zauważa Benson.