Sock jest pierwszym od ponad siedmiu lat Amerykaninem, który triumfował w imprezie rangi masters 1000. W 2010 roku w Miami najlepszy był Andy Roddick, a następnych 69 takich turniejów padło łupem Europejczyków.

Przed turniejem w hali Bercy do obsadzenia w mastersie pozostało jedno wolne miejsce. Sockowi, który wygrał czwarty turniej w karierze, a trzeci w tym sezonie po Delray Beach i Auckland, awans dawało tylko zwycięstwo. W podobnej sytuacji był także jego rodak John Isner. On również potrzebował końcowego sukcesu w stolicy Francji, ale w półfinale uległ Krajinovicowi.

25-letni kwalifikant z Serbii, który po raz pierwszy zagrał w finale zawodów ATP, miał w Paryżu bardzo dużo szczęścia. Do najlepszej czwórki turnieju dostał się bowiem bez wychodzenia na kort w ćwierćfinale, gdyż z powodu problemów z kolanem do meczu nie przystąpił lider światowego rankingu Rafael Nadal.

Obecnie nie wiadomo, czy Hiszpan będzie mógł wystąpić w Londynie. Oprócz niego w mastersie mają zagrać: Szwajcar Roger Federer, Niemiec Alexander Zverev, Austriak Dominic Thiem, Bułgar Grigor Dimitrow, Chorwat Marin Cilic, Belg David Goffin i Sock.

Wynik finału:

Jack Sock (USA, 16) - Filip Krajinovic (Serbia) 5:7, 6:4, 6:1.