Do tej pory podopieczne Lorenzo Micellego na drodze do Ligi Mistrzyń pokonały jednego przeciwnika - Hapoel KFAR Saba z Izraela. Po wygranej na wyjeździe 3:1, rzeszowianki potrzebowały tylko dwóch setów, aby awansować do następnej rundy Ligi Mistrzyń. Dzięki odpowiedniej motywacji nie straciły koncentracji w rewanżu przed własną publicznością i pewnie awansowały do kolejnej, ostatniej rundy eliminacji.

Julia Andruszko tak podsumowała rywalizacji z Hapoelem. - Bardzo się cieszę z wygranej. Pokazałyśmy dobrą grę i osiągnęłyśmy nasz cel. Więc krok po kroku, będziemy niwelować błędy i poprawiać naszą grę. Teraz przygotowujemy się do meczów w LSK i z niecierpliwością czekamy na kolejną rundę Ligi Mistrzów - powiedziała atakująca Developres SkyRes Rzeszów.

W kolejnej rundzie na rzeszowianki czeka już trudniejszy rywal - słoweński Nova KBM Branik Maribor. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane w Mariborze 7 listopada, natomiast rewanż w rzeszowskiej hali Podpromie 11 listopada. Podobnie jak w Izraelu, zawodniczki Developresu będą chciały już w pierwszym meczu wypracować sobie przewagę, tak aby ze spokojną głową przystąpić do rewanżu. Ich forma w ostatnich tygodniach jednak faluje, czego dowodem jest między innymi porażka 1:3 z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Liczymy jednak na stabilizację w starciu ze Słowenkami.

Transmisja meczu Branik Maribor - Developres SkyRes Rzeszów od 20:00 w Polsacie Sport.