Siatkarki Developresu bardzo nerwowo rozpoczęły to spotkanie. Pierwszy punkt kiwką w sam środek boiska zdobyła zawodniczka rywalek. Broniące rzeszowianki nie dogadały się i żadna z nich nie ruszyła do piłki, choć zdecydowanie była ona do podbicia. Cała partia była dość wyrównana, a zakończył ją skuteczny blok Moniki Ptak.

W drugim secie na lewym skrzydle doskonale radziła sobie Helene Rousseaux. Siatkarki Developresu do pewnego momentu grały bardzo dobrze i mogły odskoczyć na cztery punkty, lecz na prawym skrzydle zablokowana została Adela Helic. Nakręciło to grę rywalek na tyle, że zaczęły stwarzać zagrożenie Polkom. Bardzo ładną wymianę przy stanie 16:15 dla Rzeszowa wygrały Słowenki. Pomimo prowadzenia przez cały set drużyny Lorenzo Micellego gospodynie doprowadziły do remisu. Wywiązała się walka punkt za punkt. Emocjonującą końcówkę rozstrzygnęły na swoją korzyść siatkarki z Mariboru. Ostatni punkt padł po ataku z lewego skrzydła.

Trzeba powiedzieć, że w trzeciej odsłonie gra polskiego zespołu po prostu się zacięła. Najpierw zaszło nieporozumienie na linii rozgrywająca - środkowa, a potem rywalki popisały się asem serwisowym. Polska drużyna miała ogromne problemy z przyjęciem. Liczne niedokładności spowodowały, że na tablicy pojawił się wynik 15:9 dla gospodyń. Sygnał do walki dwoma skutecznymi atakami z obiegnięcia dała Monika Ptak. Przeciwniczki zaczęły się mylić i strata stopniała do trzech punktów. Chwilę później atakująca Mariboru została zatrzymana przez Magdalenę Hawryłę. Przy stanie 18:18 rzeszowianki miały szansę wyjść na prowadzenie, jednak atakiem z drugiej linii z prawej strony popisała się jedna z rywalek. Wielkie emocje oba zespoły zaserowały nielicznie zgromadzonym kibicom w końcówce seta. Do ostatniej chwili trwała walka cios za cios. Rzeszowianki przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę i wyszły na prowadzenie 2:1.

Podobny przebieg miała finałowa odsłona tego pojedynku. Emocje pojawiły się dopiero po 20. punkcie. As serwisowy Hawryły pozwolił uzyskać rzeszowiankom dwupunktową przewagę. Ostatni punkt Polki zdobyły skutecznym blokiem.

Podopieczne trenera Micellego do historycznego awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzyń potrzebują zwycięstwa jedynie w dwóch setach meczu rewanżowego.

Nova KBM Branik Maribor - Developres SkyRes Rzeszów 1:3 (22:25, 25:23, 23:25, 22:25)

 

Nova KBM Branik Maribor: Sara Najdic, Marina Kaucic, Ela Pintar, Anita Sobocan, Alja Jerala, Iza Mlakar, Roosa Koskelo (libero) - Ana Marija Vovk, Aleksandra Milosavljevic, Brina Bracko, Ana Mojca Krajnc.

 

Developres SkyRes Rzeszów: Natalia Gajewska, Monika Ptak, Magdalena Hawryła, Jelena Blagojevic, Helene Rosseaux, Adela Helic, Agata Sawicka (libero) – Anna Kaczmar, Julia Andruszko, Klaudia Kaczorowska.