Przed spotkaniem trener Polaków Mark Lebedew przestrzegał, że to nie będzie łatwy wyjazd dla jego zespołu. Początek był tego kompletnym zaprzeczeniem. Przez większość pierwszego seta gra przebiegała pod dyktando Polaków, dopiero pod koniec gospodarze zdołali zbliżyć się do nich na jeden punkt. Ostatecznie, po zaciętej końcówce, dzięki błędom indywidualnym rywali m.in. na zagrywce, Jastrzębski wygrał 28:26.

Drugi set był zupełnie inny. Jastrzębski cały czas utrzymywał bezpieczną przewagę nad cypryjskim rywalem. Siatkarze polskiego klubu grali pewnie i ze świadomością własnej siły, ale bez lekceważenia rywala, na które pozwolili sobie w końcówce pierwszego seta. Drugi zakończył się wynikiem 25:13 na ich korzyść.

W trzecim secie, już na drugiej przerwie technicznej, Jastrzębski prowadził 16:13 i wizja sprawienia choćby najmniejszej niespodzianki przez gospodarzy stawała się coraz mniej prawdopodobna. Dalej dla Omonii było już tylko gorzej, bo ich strata systematycznie rosła. Skończyło się 25:16 i Jastrzębski pewnie wygrał to spotkanie 3:0.

Tym samym Polacy dobrze zrewanżowali się za ostatni "pojedynek" między tymi drużynami, do którego de facto nie doszło, bo cypryjska drużyna okazała się dwa lata temu lepsza dzięki walkowerowi. Mecz rewanżowy 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów w niedzielę o 17:30.

 

Omonia Nikozja - Jastrzębski Węgiel 0:3 (26:28, 13:25, 16:25)

 

Omonia Nikozja: Alexsiou, Bagriej, Sidibe, Felix Junior, Prodromou, Guzman, Papachristodoulou (libero) oraz Petrakidis A., Adamou, Petrakidis S.

 

Jastrzębski Węgiel: Kosok, Muzaj, DeRocco, Kampa, Hidalgo Oliva, Sobala, Popiwczak (libero) oraz Boruch, Lushtaku, Strzeżek, Ernastowicz, Quiroga, Turski.