Messi powiedział ESPN, że jest "zły", gdy słyszy o tym, że ma być odpowiedzialny za najważniejsze decyzje w reprezentacji narodowej.

 

- Jestem zły, że ludzie mówią tyle rzeczy tak łatwo i bez wiedzy. Więc z jednej strony to sprawia, że jestem zły, ale z drugiej, już się do tego przyzwyczaiłem - stwierdził napastnik.

 

- Przywykłem do tych śmiesznych zarzutów, które dotyczą nie tylko mnie, ale całej grupy naszych piłkarzy w przeciągu kilku ostatnich lat. Potrafię z tym żyć. To kłamstwo, że wybieram moich przyjaciół i trenerów do kadry. Jestem tylko jednym z piłkarzy w drużynie - powiedział Messi.

 

Według argentyńskiej gwiazdy formułowanie takich zarzutów to brak szacunku nie tylko w stosunku do niego.

 

- Mówienie, że tak świetni piłkarze, jak Di Maria, Aguero, Higuain czy Mascherano, którzy są światowymi gwiazdami, grają, bo są przyjaciółmi Messiego, pokazuje brak respektu względem nich i samego mnie. To kłamstwo. Nie jestem taki. Jestem tu, by wnieść coś do drużyny, nic więcej  - stwierdził.

 

Argentyna, rzutem na taśmę, awansowała do mistrzostw świata 2018 w Rosji. W ostatniej kolejce kwalifikacji pokonała Ekwador 3:1. Messi strzelił w tym meczu hat-tricka.