To niewątpliwie przełom w świecie sportów walki, bo White to bardzo wpływowa osoba w tym środowisku. W głównej mierze zajmował się organizowaniem gal UFC, lecz w sierpniu pracował przy hitowej gali z walką Floyda Mayweathera (50-0, 27 KO) z Conorem McGregorem (0-1). Już wtedy przyznał, że interesuje go poszerzenie horyzontów. A wiadomo przecież, iż uwielbia boks.

 

- Wchodzę w boks na sto procent. Nie, nie odchodzę z UFC. Ciągle jest za wcześnie by o tym mówić, ciągle nad tym pracujemy. Czuję, że będziemy robić to lepiej niż ktokolwiek inny. Kocham ten sport. Jeśli zobaczycie, co osiągnęliśmy przez ostatnie 15 lat, to wiecie, żę nie boimy się nowych rzeczy - przyznał.

 

Czy będzie to oznaczać kolejny występ McGregora w formule bokserskiej? Irlandczyk zapowiadał, że chętnie spróbowałby jeszcze sił w ringu, lecz prawdopodobnie najpierw zobaczymy go w oktagonie. White do końca tygodnia ma zająć się zorganizowaniem walki wieczoru UFC 219 (30 grudnia) i niewykluczone, że zobaczymy tam właśnie "Notoriousa".