Wsparcie kibiców w tak kluczowych meczach jest dla piłkarzy bardzo ważne. Głośny doping potrafi ponieść do zwycięstwa i pomóc w najgorszych chwilach. Wiedzą o tym wszyscy, którzy chociaż raz mogli rywalizować na boisku słysząc w tle doniosłe śpiewy wiernych fanów. Tym razem jednak związki piłkarskie zarówno Grecji, jak i Chorwacji postanowiły uniemożliwić swoim kibicom pojechanie na mecze wyjazdowe w barażach. Wszystko w związku z obawami przed wywołaniem zamieszek przez fanatyków z Półwyspu Bałkańskiego.

"Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki ryzyka i ocenę stanu bezpieczeństwa, obie federacje postanowiły, że na stadionach w Zagrzebiu 9 listopada i w Pireusie trzy dni później nie zostaną otwarte sektory dla fanów gości ani nie zostaną sprzedane bilety na te miejsca" - napisano w oświadczeniu.

Chorwacja zaprzepaściła swoje szanse na bezpośredni awans na mundial w ostatnich meczach grupowych. Najpierw porażka z Turcją, a następnie remis u siebie z Finlandią sprawiły, że "Vetrani" dali się przegonić przebojowym Islandczykom. Z kolei Grecy nie byli w stanie dotrzymać kroku świetnie grającym Belgom i musieli zadowolić się drugim miejscem.

Początek transmisji meczu Chorwacja - Grecja o 20:35 w Polsacie Sport Extra.