Korzystając z przerwy w rozgrywkach trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot sprawdził w tym sparingu formę blisko dwudziestu zawodników. Z podstawowego składu nie miał do dyspozycji w Grodnie tylko graczy kontuzjowanych oraz Przemysława Frankowskiego (zgrupowanie kadry narodowej) i Karola Świderskiego (kadra U-21).

Zgodnie z zapowiedziami, dużo czasu na boisku dostali piłkarze, którzy w ostatnim czasie głównie siedzieli na ławce rezerwowych, m.in. szkocki obrońca polskiego pochodzenia Ziggy Gordon czy ukraiński pomocnik Dmytro Chomczenowski. Po raz pierwszy po kontuzji i długiej rehabilitacji zagrał doświadczony obrońca Marek Wasiluk.

W piątek 17 listopada Jagiellonia, zajmująca obecnie 3. miejsce w tabeli, podejmie na własnym boisku Bruk-Bet Termalicę Nieciecza (obecnie 13. miejsce).