Fazę zasadniczą eliminacji do mundialu reprezentacja Szwecji zakończyła, z dorobkiem 19 punktów, na 2. miejscu grupy A. Przed rozegraniem ostatniej kolejki Skandynawowie mieli jeszcze szanse na awans z pierwszej lokaty, ale ze względu na przegraną z nieliczącą się już Holandią (0:2), a także zwycięstwo Francji z Białorusią (2:1), musieli ustąpić miejsca "Trójkolorowym".

Nastrojów nie poprawił również fakt, że w barażach przyjdzie im się zmierzyć z "Azzurrimi", którzy nawet przez szwedzkie media uważani są za faworytów rywalizacji. Dobrym znakiem dla "Trzech Koron" może być fakt, że jedyny raz w swojej historii Włosi nie zakwalifikowali się do mistrzostw świata w 1958 roku, gdy impreza ta odbywała się właśnie w Szwecji.

W fazie zasadniczej Włosi musieli ustąpić pola Hiszpanom, do czego przyczyniły się m.in. remis (1:1) oraz porażka (0:3) z podopiecznymi Julena Lopetegui, a także nieoczekiwany remis z Macedonią (1:1). Przed barażami Włosi są jednak dobrej myśli.

- Gdyby wystarczała wola walki, graliby wszyscy. Trzeba grać inteligentnie, nam nie brakuje jakości, trzeba ją zmiksować z doświadczeniem - powiedział zawodnik klubu AS Roma Daniele De Rossi. Według niego, nieobecność Włochów na rosyjskim mundialu, byłaby „plamą”.

 

Transmisja barażu Szwecja - Włochy od godziny 20.35 w Polsacie Sport. Komentują Cezary Kowalski i Marcin Lepa.