„Noi siamo l’Italia” (My jesteśmy Włochy) - brzmi wielkie hasło na pierwszej stronie sportowego dziennika obok zdjęcia kapitana reprezentacji Gianluigiego Buffona.

W artykule redakcyjnym podkreślono, że od kilku tygodni retorykę przed dwoma meczami barażowymi ze Szwecją, które zostaną rozegrane do poniedziałku, można podsumować „Albo Włochy, albo śmierć”.

„Nasz Mundial zaczyna się od Szwecji” - dodaje największy włoski dziennik sportowy. Przypomina, że "Azzurri" są „obowiązkowo faworytami” w meczu z reprezentacją, która jest słabsza technicznie. Gazeta argumentuje: „Gdybyśmy musieli zagrać z Hiszpanią czy z Niemcami, moglibyśmy być pesymistami, ale ze Szwecją - nie”. „Bierzmy ten Mundial, jest w naszym zasięgu”- apeluje. Według dziennika trudno sobie wręcz wyobrazić, aby Włosi mogli przegrać.

„Lato bez meczów włoskiej reprezentacji? Nie żartujmy sobie” - dodaje komentator „La Gazzetta dello Sport”.

„La Repubblica” kładzie nacisk na to, że selekcjoner reprezentacji Gian Piero Ventura powierza jej przyszłość „senatorom”, czyli weteranom reprezentacji. Na boisko w Szwecji, obok Buffona, wyjdą piłkarze z tak wielkim dorobkiem i doświadczeniem, jak Bonucci, De Rossi i Chiellini. Tym razem, zauważa się, trener nie eksperymentuje z piłkarską młodzieżą.

„To najważniejsze mecze, najbardziej ekscytujące i najbardziej ryzykowne w mojej karierze” - powiedział trener, cytowany w dzienniku.

„Nikt nie chce, aby Włosi zostali w domu, a drużyna ma wszystkie środki, by przeskoczyć i tę przeszkodę i dotrzeć aż do samej Moskwy” - zapewnia „Corriere della Sera”. Mundial to "obowiązek" - przypomina zaś „La Stampa”.