We włoskich mediach zapanowała rozpacz i konsternacja. W wielu komentarzach panuje nastrój niedowierzania, że czterokrotny mistrz świata nie był w stanie zapewnić sobie awansu.

 

W ocenie "La Gazzetta dello Sport" podczas poniedziałkowego meczu na stadionie San Siro w Mediolanie Włosi zmarnowali wiele okazji i nie byli w stanie zdobyć się na skuteczność. Dlatego taki rezultat, przyznaje dziennik, jest całkowicie zasłużony.

 

- To epokowa porażka, zapowiedziana katastrofa - zaznaczono w komentarzu.

 

Konsekwencje, stwierdza gazeta, są nieuchronne; nie wiadomo, czy ograniczą się tylko do selekcjonera Gian Piero Ventury, czy pójdą jeszcze dalej.

 

- To jest historyczna kompromitacja - oceniono na stronach "Corriere della Sera". Dziennik ten przypomniał: "Coś takiego nie wydarzyło się od 60 lat".

 

- Żegnaj, Rosjo - pisze "La Repubblica". Także ta gazeta nazywa klęskę drużyny "apokalipsą" i zauważa, że z biegiem czasu kolejne akcje na boisku w Mediolanie, jakie podejmowali Azzurri, stawały się coraz bardziej chaotyczne.

 

- Trzeba odrodzić włoską piłkę, szukać włoskich zawodników do reprezentacji kraju, a nie koncentrować się na znajdowaniu cudzoziemców do klubów. Sytuacja jest dramatyczna - podkreślił komentator telewizji RAI.

 

Sprawozdawca radia publicznego mówił w tym samym czasie: Spróbujmy wszystko odbudować na tych gruzach.

 

Inny komentator radia RAI stanowczo odniósł się do często wypowiadanych słów o "dramacie", do jakiego doszło.

 

- Dramat jest tam, gdzie ludzie nie mają domów po trzęsieniu ziemi. Tutaj zaś jest po prostu wstyd i kompromitacja - oświadczył.

 

Trener reprezentacji Gian Piero Ventura, który pod koniec meczu miały cały czas wzrok wbity w ziemię, nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.