„Nie czuję się wygranym, ale czuję, że spełniłem swój obowiązek. Wydaje mi się, że wycisnąłem maksa z tego zgrupowania, zagrałem, czego przed przyjazdem na kadrę absolutnie się nie spodziewałem, dwa pełne mecze, w których zaprezentowałem solidny poziom. Na pewno dałem trenerowi Nawałce sygnał, że jestem gotowy podjąć walkę o wyjazd na mistrzostwa świata do Rosji” – stwierdził Jach.

 

W piątek na PGE Narodowym w Warszawie biało-czerwoni nie stracili bramki, ale w poniedziałek na Stadionie Energa Gdańsk przegrali z Meksykiem 0:1.

 

„Nerwowy w naszym wykonaniu był zwłaszcza początek drugiego meczu. Rywale zaatakowali, a my z kolei graliśmy trochę za mało agresywnie. Przydarzyło nam się również kilka kiksów i ja nie byłem wyjątkiem, bo po moim zagraniu Meksykanie mieli rzut rożny. Komuś przelała się piłka, komuś przeszła pod nogą, ktoś w nią nie trafił. Po stracie gola kontrolowaliśmy już sytuację w defensywie i przy odrobinie szczęścia to spotkanie mogło zakończyć się remisem, bo mieliśmy kilka dogodnych sytuacji do zdobycia wyrównującej bramki” – ocenił.

 

23-letni defensor uważa, że lepiej wypadł, zwłaszcza jeśli chodzi o wyprowadzanie piłki, w konfrontacji z Meksykiem.

 

„W drugim meczu czułem się pewniej i swobodniej. Wydaje mi się, że pokazałem, że potrafię wygrać zarówno pojedynek główkowy jak i na ziemi, wyprzedzić rywala, nie najgorzej również wyprowadzam piłkę. Muszę natomiast zadbać o to, aby utrzymywać koncentrację przez całe spotkanie. Sporo się nauczyłem podczas tego zgrupowania i cieszę się, że także na treningach, zwłaszcza tych późniejszych, bo na początku towarzyszyło mi trochę stresu, pokazałem się z dobrej strony” – powiedział.

 

W obu towarzyskich spotkaniach selekcjoner testował ustawienie z trzema obrońcami i zawodnik lubińskiego klubu nie ukrywa, że właśnie w takim układzie czuje się lepiej niż grając w formacji składającej się z czterech defensorów.

 

„Takie ustawienie wymusza większą koncentrację, dzięki temu mam też więcej zadań ofensywnych. Częściej wyprowadzam piłkę, a w tym elemencie czuję się mocny” – skomentował.

 

Jach zapewnia, przed powołaniem na mecze z Urugwajem i Meksykiem w ogóle nie pomyślał, że może włączyć się do rywalizacji o miejsce w reprezentacji na przyszłoroczne mistrzostwa świata. A teraz liczy, że Adam Nawałka da mu kolejne szanse.

 

„Oczywiście pod warunkiem, że także w klubie będę prezentował solidny poziom, a muszę przyznać, że ostatnio grałem w Zagłębiu średnio. Do tej pory reprezentacja Polski bardzo dobrze na mnie jednak działała, bo zawsze kiedy wracałem ze zgrupowań kadry, wcześniej oczywiście młodzieżowej, odzyskiwałem wysoką formę. Mam nadzieję, że teraz będzie tak samo” – podsumował Jach.