Do meczu z Hiszpanią Rosjanie przystępowali pełni obaw. Z dziesięciu spotkań międzypaństwowych, rozegranych w tym roku, Rosjanie wygrali trzy: z Węgrami, Nową Zelandią i Koreą Południową. Starcia z bardziej wymagającymi rywalami kończyły się w porywach remisami, czerwcowy Puchar Konfederacji - klapą.

 

Rosyjscy kibice bezwzględnie potrzebowali zatem solidnej dawki optymizmu. I dostali ją w dość niespodziewanym momencie. Hiszpania to nie jest idealny rywal dla kogoś, kto chce się przełamać, ale to właśnie po meczu z nią gospodarze mundialu znów mogą patrzeć w przyszłość z nadzieją.

 

Remis wywalczony w starciu z reprezentacją Hiszpanii jest tym cenniejszy, że już po 35 minutach gospodarze przegrywali 0:2. W dziewiątej minucie gola strzelił Jordi Alba, w 35. podwyższył z rzutu karnego Sergio Ramos. Bramkę kontaktową Rosjanie zdobyli jeszcze przed przerwą - trafił bardzo aktywny tego wieczora Fiodor Smołow.

 

Sześć minut po przerwie był już remis. Szarżę Żirkowa lewą stroną sfinalizował - w dość szczęśliwych okolicznościach - Aleksiej Miranczuk. Zawodnicy trenera Czerczesowa przekonali się więc, że są w stanie skutecznie odrabiać starty. Ta świadomość szybko im się ponownie przydała. 120 sekund po bramce wyrównującej Miranczuka goście odzyskali prowadzenie. Kolejny w tym meczu rzut karny na gola zamienił Sergio Ramos. Tym samym kapitan reprezentacji Hiszpanii w 149. występie w narodowych barwach zdobył gole numer 12 i 13.

 

Ale to nie Ramos okazał się bohaterem wieczoru. To miano należy się Smołowowi. Jego gol na 3:3 był wyjątkowej urody. A w ramach statystycznej ciekawostki można dodać, że Smołow, dokładnie tak jak Ramos, strzelił dziś swoją 12. oraz 13. bramkę w reprezentacji.

 

Takiego meczu, takiej gry, takich goli potrzebowali kibice i zawodnicy Sbornej. Na nowy rok, na rok mundialu w Rosji mogą czekać w lepszych nastrojach. Ta poprawa samopoczucia nie dotyczy jedynie Andrieja Łuniowa. Bramkarz reprezentacji Rosji w końcówce meczu doznał fatalnie wyglądającego urazu po zderzeniu z Rodrigo. Z boiska został zniesiony nieprzytomny, a jego miejsce w bramce zajął... pomocnik Denis Głuszakow. Nie miał jednak żadnej okazji do interwencji, bo chwilę później włoski arbiter Gianluca Rocchi zakończył spotkanie.

 

mecz towarzyski
Rosja - Hiszpania 3:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Alba (9.), 0:2 Sergio Ramos (35. karny), 1:2 Smołow (41.), 2:2 Miranczuk (51.), 2:3 Sergio Ramos (53. karny), 3:3 Smołow (70.)

Hiszpania: de Gea - Nacho, Sergio Ramos (58. Vitolo), Pique, Alba (46. Moreno) - Iniesta (46. Illarramendi), Busquets (58. David Silva), Thiago Alcantara (60. Saul) - Asensio, Rodrigo, Suso (46. Callejon).

Rosja: Łuniow - Smolnikow, (87. Ignatiew) Kudriaszow (75. Rausz), Vasin, Dzhikiya, Żirkow (82. Kombarow) - Głuszakow, Dżagojew (62. Kokorin), Kuziaew (62. Erokin) - Aleksey Miranczuk (67. Anton Miranczuk), Smołow.

Sędzia: Gianluca Rocchi (Włochy).  Stadion Krestovskyi, Petersburg.