Sporty walki

Różalski wróci do KSW?! "Dla nas ciągle jest...

O walce Pudzianowski - Bedorf mówi się już od 2015 roku. Długo wydawało się jednak, że do takiego starcia nigdy nie dojdzie, bo ten drugi był niepodważalnym królem wagi ciężkiej, a ten pierwszy przeplatał zwycięstwa z porażkami. W końcu jednak sytuacja nieco się zmieniła.

Bedorf stracił pas po porażce z Fernando Rodriguesem, a Pudzianowski znajduje się na fali trzech zwycięstw z rzędu, pokonując kolejno Popka Monstera, Tyberiusza Kowalczyka oraz Jaya Silvę. Nasuwa się więc pytanie, kiedy jak nie teraz? Współwłaściciel KSW Maciej Kawulski dwa tygodnie temu spytał kibiców, czy chcieliby takiej walki - sam był jednak zachwycony takim pomysłem.

Temat pojedynku pojawił się oczywiście na wtorkowej konferencji prasowej. Włodarze KSW przyznali bowiem, że starcie Michała Andryszaka z Fernando Rodriguesem (23 grudnia w Katowicach na KSW 41) będzie pierwszym eliminatorem do walki o zwakowany przez Marcina Różalskiego pas kategorii ciężkiej.

- Nie ma na sali nikogo, kto by nie był fanem tej walki! Czekamy na nią z utęsknieniem i wierzymy, że obaj zawodnicy znajdą moment w swoim życiu i będzie on zbliżony z datą naszej gali i uda nam się ten pojedynek zorganizować. Nie da się prowadzić rozgrywki o pas wagi ciężkiej bez Karola Bedorfa. Jest już w treningu, nie ma przeciwnika, więc bierzemy tę opcję pod uwagę. Nawet jak na końcu my podejmujemy decyzję o takiej walce, to zawodnicy również muszą jej chcieć - odpowiedział Kawulski.