Pod koniec października w Pradze w pierwszym meczu tego sezonu Polacy przegrali z Czechami 14:19. Po reformie rozgrywki skończą się w kwietniu, a przed naszą kadrą tylko cztery mecze, które trzeba wygrywać. - To jest mecz dla nas bardzo ważny. Jeśli chcemy utrzymać się w tej grupie, w której jesteśmy i myśleć o tym, żeby spokojnie podejść do meczów na wiosnę to musimy wygrać. Mecz gramy w Gdańsku, więc pewnie wielu kibiców z Trójmiasta przyjdzie nam pomóc - mówi kapitan kadry, Piotr Zeszutek.

 

Za kadencji poprzedniego selekcjonera Blikkiesa Groenewalda nasz zespół zrobił duży postęp w grze obronnej. Dobra defensywa jest w rugby kluczem do sukcesu. - Nie da się zapomnieć z meczu na mecz tej obrony. Wydaje mi się, że trener tak to wszystko poukłada, żebyśmy w obronie przeciwstawili się silnym Mołdawianom. A atuty w ataku też mamy mocne. Potrafimy grać ręką, potrafimy rozrzucić piłkę. Wydaje mi się, że poziom naszego rugby idzie do przodu i stworzymy fajne widowisko - stwierdził inny z reprezentantów, Wojciech Piotrowicz.

 

Mołdawia choć przez lata była uważana za jednego z kandydatów do awansu do wyższej Dywizji, w ostatnim czasie gra nieco słabiej. W sobotę Holendrzy rozbili ją na wyjeździe aż 59:7. - Mecze z Mołdawia u nas i na wyjeździe wygraliśmy. Sądzę, że jeśli wyjdziemy w dobrym składzie i z dobrym zaangażowaniem to wygramy ten mecz - uważa doświadczony Marcin Wilczuk.

 

Transmisja sobotniego meczu Polska - Mołdawia w Polsacie Sport Extra. Początek o 17:30.