Piłka nożna

Pulis i kibice tracą cierpliwość do...

To właśnie Pulis od dawna nalegał, by starać się o Krychowiaka. Ściągnięcie Polaka z Paris Saint-Germain nie było łatwe, ale cierpliwość w tym wypadku popłaciła. Co jednak z tego, skoro transfer Krychowiaka poprzedził fatalną serię West Bromwich Albion, a winą obarcza się przede wszystkim trenera.
 
Słaba forma zespołu z West Midlands spowodowała fatalną serię dziewięciu ligowych spotkań bez kompletu punktów, a sobotnia dotkliwa porażka z Chelsea (0:4 na The Hawthorns) była czwartą kolejną zespołu. Trzech oczek na swoim koncie zespół nie zapisał od 19 sierpnia, a od momentu pojawienia się w Anglii Krychowiak nie zaznał jeszcze glorii zwycięstwa.
 
Pomysłu na wyjście z kryzysu wyraźnie nie miał Pulis, który od wielu tygodni nie zmienia składu, a ten sobie nie radził. Krychowiak tworzył trójkę pomocników z Garethem Barrym i Jake'iem Livermorem, która jednak nie zachwycała. To właśnie walijski menedżer okazał się głównym winowajcą fatalnej passy, a zarząd potwierdził jego zwolnienie w poniedziałkowy poranek. Gdy w sobotę The Baggies zbierali lanie od mistrza Anglii, kibice prosili o zwolnienie menedżera, a przy wysokim prowadzeniu gości zrezygnowani opuszczali stadion.
 
Na wszystko patrzył chiński właściciel klubu, Lai Guochuan, który szepnął kilka słów prezesowi, Johnowi Williamsowi. Ten miał rozmawiać z Pulisem o zakończeniu 3,5-letniej współpracy jeszcze w niedzielę.
 
Możliwym następcą 59-latka ma być Michael O'Neill, który od 2011 roku prowadzi reprezentację Irlandii Północnej. Niewykluczona jest także kandydatura Ronalda Koemana, który kilka tygodni temu wyleciał z hukiem z Evertonu.
 
Grzegorz Krychowiak ma dziewięć występów w Premier League. Po meczu z Chelsea zebrał fatalne opinie i został zmieniony po połowie spotkania.