Piłka nożna

El. MŚ 2018: Z piekła do nieba! Eriksen...

36-letni Szymon Marciniak jest coraz wyżej w hierarchii sędziów na świecie. Eksportowy polski arbiter znalazł się ostatnio w gronie dziesięciu europejskich sędziów zaproszonych przez FIFA na seminarium szkoleniowe w Abu Zabi, które w dniach 25-29 listopada przygotuje sędziów na mistrzostwa świata w Rosji. Może być trzecim polskim arbitrem, który jako główny pojedzie na finały MŚ - po Alojzym Jarguzie i Ryszardzie Wójciku. Internauci wręcz pytają, czy może być wyznaczony przez FIFA do poprowadzeniu finału największej imprezy świata...
 
Ostatnio Marciniak prowadził niezwykle ważny pojedynek barażowy Irlandii z Danią, zakończony show Eriksena, autora hat-tricka. Duńczycy awansowali do MŚ 2018, podczas gdy dzień wcześniej z nadziejami o imprezie sensacyjnie pożegnali się Włosi. Tuż po zakończeniu spotkania zobaczyliśmy płaczącego Gianluigiego Buffona, który wielkim turniejem chciał zakończyć swoją wielką karierę. Do tego widoku odniósł się Marciniak:
Gdyby to nie było ważne, Gigi Buffon nie płakałby po meczu. Z sędziami jest jak z piłkarzami czy trenerami. Dla każdego z nas kariera bez największej sportowej imprezy, jaką są mistrzostwa świata będzie niepełna. Mistrzostwa Europy też są ważne, ale tutaj przyjeżdżają piłkarze z całego globu. Mija tydzień, zapominają, że znają się z klubów, przyjeżdżają i walczą o życie.
W Europie Marciniak podróżuje z szerszym zespołem, jednak na mundial wybierze się wyłącznie z dwoma arbitrami liniowymi.
Na mundialu będziemy poruszać się w okrojonym składzie, bowiem zostaniemy pozbawieni sędziego technicznego. Musi to być sędzia z elity, prawdopodobnie Europejczyk, żeby nie było bariery językowej.
 
Rozmowa z Szymonem Marciniakiem na temat mundialu w Rosji w załączonym materiale wideo.