Pewnym pocieszeniem - jak zaznacza w komentarzu "Dnevnik" - jest tylko fakt, że Słowenia wystawiła najmłodszą ekipę, z debiutantami Tilenem Bartolem i Timi Zajcem. Bartol uplasował się na 21. pozycji, Zajc został zdyskwalifikowany, Robert Kranjec był dopiero 46., a Anze Semenic - 48.

Gazeta przypomina, że przed sezonem trener Goran Janus zapewniał, że nigdy nie miał tak silnej drużyny. Rzeczywistość zweryfikowała jednak te zapowiedzi i być może po siedmiu latach pracy Janus powinien odejść.

"Jeśli w Turnieju Czterech Skoczni nie zostanie odnotowany postęp, zwolennicy zmiany trenera będą głośniejsi" - podsumował "Dnevnik".

Kolejne zawody Pucharu Świata odbędą się 24-26 listopada w fińskim Kuusamo.