Beniaminek rozgrywek zapłacił solidne frycowe na parkietach ekstraklasy. Kielczanki sezon rozpoczęły od dziewięciu porażek. Z 11 spotkań Korona wygrała tylko raz, we własnej hali z Ruchem Chorzów 35:33.

„Przewidywaliśmy, że uda się nam tych punktów trochę więcej zdobyć i były na to szanse. W meczach z drużynami z Koszalina i Szczecina (Korona przegrała te spotkania odpowiednio 22:24 i 24:25) zaprezentowaliśmy się naprawdę bardzo dobrze, o naszych porażkach zadecydowały końcówki spotkań. Mimo tylko trzech zdobytych punktów i ostatniej lokaty w tabeli, jestem jednak zadowolony z postawy zespołu” – zapewnił Popowicz. Dodał, że „jego zespół zdobył niezbędne doświadczenie, które będzie procentować w dalszej części sezonu”.

„Mamy młody zespół oparty głównie na wychowankach. My tak naprawdę dopiero uczymy się gry w ekstraklasie. Po tych spotkaniach mamy już bardzo dużo informacji jak to wszystko wygląda, czego nam brakuje, nad którymi elementami musimy jeszcze popracować. Czeka nas jeszcze sporo pracy, ale jestem przekonany, że ten zespół okrzepnie i będzie się prezentował coraz lepiej” – podkreślił szkoleniowiec, który nie chciał wystawiać indywidualnych ocen swoim zawodniczkom.

„Muszę pochwalić cały zespół, który ciężko pracuje, walczy i chce grać lepiej. Może nie wydać tego po naszym dorobku punktowym, ale dziewczyny robią systematyczne postępy i uczą się na swoich błędach. Doświadczenia nie zdobywa się przez tydzień, czy miesiąc. To długofalowy proces, ale jestem przekonany, że idziemy w dobrym kierunku” – dodał.

Przed rozpoczęciem rozgrywek kielecki klub pozyskał pięć nowych zawodniczek. Umowy z Koroną podpisały bramkarka Patrycja Chojnacka, obrotowa Dagmara Radzikowska, ukraińska skrzydłowa Ołesia Parandi i dwie rozgrywające: Katarzyna Homonicka i Brazylijka Priscila Eduardo Dos Santos. „To były trafne transfery” – zapewnił trener kieleckiej drużyny.

„Jestem zadowolony z ich postawy. Każda z nich, jeśli nie od początku sezonu, to w dalszej jego części pokazała, że nie zrobiliśmy błędu sprowadzając je do Kielc. U niektórych ta aklimatyzacja w nowej drużynie przebiegała szybciej, u innych wolniej, ale wszystkie bez wyjątku coś wniosły do naszej gry” – chwalił nowe zawodniczki Korony Popowicz, który jest przekonany, że w dalszej części sezonu kielecki beniaminek będzie się prezentował coraz lepiej.

„Z każdej porażki wyciągamy odpowiednie wnioski i staramy się nie popełniać tych samych błędów. Musimy uzbroić się tylko w cierpliwość i ciężko oraz systematycznie pracować. Efekty naszej pracy przyjdą” – zaznaczył.

Po ostatnim ligowym meczu z KPR Jelenia Góra kieleckie zawodniczki dostały kilka dni wolnego. Od czwartku zespół przygotowywał się będzie do XX Memoriału Andrzeja Kowalczyka, który rozegrany zostanie w Kielcach od 2 do 3 grudnia. Po nim szczypiornistki udadzą się na dwutygodniowe urlopy. 18 grudnia drużyna rozpocznie ostatni etap przygotowań przed inauguracją drugiej rundy rozgrywek. Pierwsze spotkanie Korona rozegra 6 stycznia przyszłego roku w Lublinie z MKS Perłą Lublin.