Informację jako pierwsza podała hiszpańska „Marca”, ale natychmiast za Hiszpanami wzmiankę zamieściła strona internetowa „La Gazzetta dello Sport” z Mediolanu. Oficjalna decyzja działaczy europejskiej centrali ma zapaść niedługo.

 

Już w zeszłym tygodniu spodziewano się komunikatu ze strony europejskiej centrali, ale wówczas podano tylko, że oficjele Milanu są proszeni o uzupełnienie wymaganej dokumentacji, którą przedstawili niedawno w czasie wizyty z centrali UEFA. Wówczas do Nyonu udał się Marco Fassone, dyrektor zarządzający klubem z Lombardii. Wygląda na to, że Fassone nie przekonał działaczy UEFA.

 

Początkowo wydawało się, że Milan ryzykuje „tylko” wysoką grzywnę (nawet kilkudziesięciomilionową), ale we wtorek pojawiła się szokująca informacja, że podwładni Aleksandra Ceferina mogą nawet wykluczyć rossonerich z europejskich pucharów (Milan występuje w tym sezonie w Lidze Europejskiej).

 

To nie koniec problemów Milanu. W ostatnich dniach prestiżowy dziennik amerykański, New York Times opisał o podejrzanych źródłach finansowania mediolańskiego klubu. Amerykańscy dziennikarze śledczy mają wątpliwości co do osoby Li Yonghonga, współwłaściciela i sekretarza generalnego klubu.

 

Przypomnijmy, że Milan w grudniu ubiegłego roku został przejęty przez konsorcjum chińskie Sino-Europe Sports Investment Management Changxing. Potentaci z dalekiego wschodu przejęli mediolańskiego giganta z rąk Silvio Berlusconiego i jego grupy Fininvest za około 740 milionów euro (plus różne dodatkowe koszty transakcji).