Żużel

Gollob: Jest bardzo, bardzo ciężko

Okienko transferowe w polskim żużlu rozpoczęło się 1 listopada i trwało dwa tygodnie. Spadkowiczem z PGE Ekstraligi jest ROW Rybnik, który będzie planował szybki powrót do elity. W sezonie 2018 w rozgrywkach Nice 1 ligi będziemy oglądać aż dwóch beniaminków. Najlepszym zespołem w drugiej lidze okazał się Start Gniezno, natomiast po barażach awans uzyskał Motor Lublin. Z pierwszą ligą pożegnały się zespoły Polonii Bydgoszcz oraz Stali Rzeszów.

ROW Rybnik. Rekiny rozszarpią rywali?

Najbardziej podrażnioną drużyną po minionym sezonie jest ROW Rybnik, który niefortunnie spadł z PGE Ekstraligi. Utytułowany klub ze Śląska mógł spokojnie walczyć nawet o fazę play-off, ale kłopoty zaczęły się wówczas, kiedy u Grigorija Łaguty wykryto niedozwolony środek dopingujący. Po wielomiesięcznej debacie, analizach, roszczeniach postanowiono, że sam zainteresowany zostanie zdyskwalifikowany, natomiast rybniczanie będą ukarani minusowymi punktami. Po takim ciosie ROW nie był w stanie podnieść się i mimo ambitnej walki musiał pogodzić się ze spadkiem.

Prezes klubu, Krzysztof Mrozek nie zamierza jednak długo czekać na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Podstawowym celem było zatrzymanie swojego wychowanka Kacpra Woryny, który ma stanowić trzon zespołu. Na Śląsk powędrował Artur Czaja, który w poprzednim sezonie wywalczył z Unią Tarnów awans do PGE Ekstraligi. Dużym wzmocnieniem jest pozyskanie Mateusza Szczepaniaka, który rok 2017 miał najlepszy w swojej karierze i ze średnią biegową 2,361 był najskuteczniejszym zawodnikiem w całych rozgrywkach Nice 1 ligi w barwach Wandy Kraków.

W kadrze "Rekinów" znajduje się także miejsce dla trzech obcokrajowców. Z Falubazu Zielona Góra przywędrował Andriej Karpow. Na stare śmieci wraca Troy Batchelor, który w Rybniku jeździł w latach 2015-2016, a miniony sezon spędził w Wybrzeżu Gdańsk. Ciekawym transferem może okazać się pozyskanie Craiga Cooka, dla którego 2018 rok zapowiada się ciekawie ze względu na udział w cyklu Grand Prix jako stały uczestnik. Podstawowymi juniorami spadkowicza powinni być Robert Chmiel oraz Lars Skupień.

 

Seniorzy: Juniorzy:
Kacper Woryna
Artur Czaja
Mateusz Szczepaniak
Andriej Karpow (Ukraina)
Troy Batchelor (Australia)
Craig Cook (Wielka Brytania)
Robert Chmiel
Lars Skupień
Dawid Jona
Mateusz Tudzież
Miłosz Wypior
Przemysław Giera



Zdunek Wybrzeże Gdańsk. Nad morzem myślą o awansie

To co nie udało się w sezonie 2017 ma udać się w roku następnym. Mowa o ekipie Zdunek Wybrzeża Gdańsk, która w minionych rozgrywkach była bardzo blisko awansu do PGE Ekstraligi. Gdańszczanie najpierw przegrali w finale Nice 1 ligi z Grupą Azoty Unią Tarnów, a później w barażu z Get Well Toruń. Pozostawili jednak po sobie bardzo dobre wrażenie i rozbudzili apetyty kibiców.

Nowym trenerem został Lech Kędziora, który ma za sobą niezwykle udany rok we Włókniarzu Częstochowa, z którym jako beniaminek zajął wysokie piąte miejsce w PGE Ekstralidze. Doświadczony szkoleniowiec postanowił przenieść się na północ kraju m.in. ze względu na krótszy dystans jaki dzieli go od swojego rodzinnego domu. Sam jednak podkreśla, że głównie przekonały go ambitne plany Wybrzeża. Skład drużyny z Trójmiasta pozwala myśleć o najwyższych celach. W zestawieniu znajduje się aż czterech Duńczyków – Anders Thomsen, Mikkel Michelsen, Mikkel Bech oraz Patrick Hougaard. Każdy z nich na poziomie pierwszoligowym powinien odgrywać ważne role. Do tego należy dodać Michała Szczepaniaka, doświadczonego Tomasza Chrzanowskiego i zdolnego Oskara Fajfera. Taka mieszanka duńsko-polska może sporo namieszać w Nice 1 lidze.

O sile formacji juniorskiej stanowić będą Dominik Kossakowski, Maciej Turowski oraz Karol Żupiński. Wydaje się, że Zdunek Wybrzeże Gdańsk może realnie myśleć o finale ligi, a faza play-off to absolutne minimum na kolejny sezon.

 

Seniorzy: Juniorzy:
Oskar Fajfer
Michał Szczepaniak
Tomasz Chrzanowski
Mikkel Bech (Dania)
Anders Thomsen (Dania)
Patrick Hougaard (Dania)
Mikkel Michelsen (Dania)
Dominik Kossakowski
Maciej Turowski
Karol Żupiński

 


Lokomotiv Daugavpils. Sezon na przetrwanie dla Łotyszy?

Jedyny zagraniczny klub w naszym kraju, łotewski Lokomotiv Daugavpils przyzwyczaił nas do jazdy o najwyższe cele w rozgrywkach Nice 1 ligi. Wystarczy powiedzieć, że podopieczni Nikołaja Kokina wygrali zmagania na zapleczu PGE Ekstraligi w sezonie 2015 oraz 2016. Niestety za każdym razem zabraniano im awansu do elity ze względu na regulamin mówiący o tym, że mogą uczynić to jedynie polskie kluby. W poprzednim sezonie Łotysze dotarli do półfinału ligi. Rok 2018 może okazać się jednym z najtrudniejszych dla Lokomotywy w ostatnich kilku latach.

Z zespołu co roku odchodzą najlepsi zawodnicy, którzy są kuszeni propozycjami z klubów ekstraligowych. Także po tegorocznych rozgrywkach rozstano się m.in. z Fredrikiem Lindgrenem oraz Maksimem Bogdanowem. W klubie postanowiono zakręcić kurek, skoro nie ma możliwości wywalczenia awansu. Skład na papierze nie wygląda imponująco. Liderami drużyny powinni być Kjastas Poudżuks oraz Wadim Tarasienko. Być może do tej dwójki dołączy także Timo Lahti. Pozostali zawodnicy stanowią wielki znak zapytania.

Od wielu lat mówi się, że dużym atutem Lokomotivu jest ich tor oraz wyrównany skład. Przekonamy się jak będzie w 2018 roku. Niewykluczone, że łotewski klub znowu sprawi niespodziankę, ale planem podstawowym powinno być utrzymanie się w pierwszej lidze.

 

Seniorzy: Juniorzy:
Kjastas Poudżuks (Łotwa)
Jewgienij Kostygow (Łotwa)
Wadim Tarasienko (Rosja)
Timo Lahti (Finlandia)
Daniel Davidsson (Szwecja)
Dmytro Mostowik (Ukraina)
Davis Kurmis (Łotwa)
Oleg Michaiłow (Łotwa)
Artiom Trofimow (Łotwa)
Elvis Avgucevics (Łotwa)

 


Orzeł Łódź. Orzeł wzniesie się ku elicie?

Szeroka kadra, kilka renomowanych nazwisk, nowoczesny stadion, który jest na etapie finalizacji – w Łodzi spełniane są powoli wszystkie warunki, aby w niedługim czasie móc cieszyć się z jazdy w PGE Ekstralidze. Do pełni szczęścia brakuje już tylko wyniku sportowego. Przez ostatnie lata Orzeł był konsekwentnie w czołówce Nice 1 ligi, ale awansem nie był za bardzo zainteresowany ze względu na finanse oraz brak odpowiedniej infrastruktury.

W 2018 roku prezes Witold Skrzydlewski nie powinien już szukać żadnych wymówek. Patrząc na kadrę łodzian wydaje się, że słowo „awans” będzie najczęściej przewijało się w tym zespole, którego liderem ma być Hans Andersen. W kadrze znajduje się jednak wielu innych zawodników, którzy mogą wieść prym. Z Lokomotivu Daugavpils sprowadzony został Maksim Bogdanow. Jego transfer może okazać się strzałem w dziesiątkę. Z Polonii Piła do Łodzi postanowił wybrać Norbert Kościuch, który w poprzednim sezonie zajął trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców Nice 1 ligi. Nie można też zapominać o Robercie Miśkowiaku, który miniony rok miał słaby, ale teraz z pewnością będzie chciał odbudować swoją formę. Z ekstraligowego Włókniarza Częstochowa do Orła trafił doświadczony Karol Baran, który w pierwszej lidze powinien spisywać się bez zarzutów.

Kadra łódzkiego klubu jest niezwykle doświadczona, bowiem znajduje się w niej jeszcze Piotr Świderski, a uzupełnienie stanowią Aleksandr Łoktajew, Rohan Tungate i Josh Grajczonek. Wśród młodzieżowców znalazło się miejsce dla utalentowanego Jakuba Miśkowiaka oraz Mateusza Błażykowskiego. Szkoleniowiec Orła, Janusz Ślączka będzie miał z pewnością spory ból głowy co do podstawowego składu.

 

Seniorzy: Juniorzy:
Karol Baran
Robert Miśkowiak
Piotr Świderski
Norbert Kościuch
Hans Andersen (Dania)
Aleksandr Łoktajew (Rosja)
Maksim Bogdanow (Łotwa)
Rohan Tungate (Australia)
Josh Grajczonek (Australia)
Jakub Miśkowiak
Mateusz Błażykowski

 


Polonia Piła. Czarny koń z Piły?

W Pile znowu zmontowano bardzo ciekawe zestawienie, które może sporo namieszać w Nice 1 lidze, podobnie jak w poprzednich latach. Wielkim atutem klubu z Wielkopolski może okazać się brak większej presji na wynik. Faworytami i kandydatami do awansu są przede wszystkim drużyny z Rybnika, Gdańska oraz Łodzi. Nie zmienia to jednak faktu, że pilanie będą chcieli sprawić niespodziankę i powinni przynajmniej postarać się o udział w fazie play-off. Potencjał kadrowy jak najbardziej na to pozwala.

Wielkim sukcesem jest pozyskanie Rafała Okoniewskiego, który jako wychowanek pilskiej Polonii wraca do swojego macierzystego klubu po niespełna dwudziestu latach! Niezwykle doświadczony zawodnik ma stanowić o sile formacji seniorskiej, a wtórować mu będzie inny wychowanek z Piły, Tomasz Gapiński. Dla kibiców powinno to stanowić nie lada gratkę. Trzecim Polakiem jest Adrian Cyfer, który poprzedni sezon, a zwłaszcza jego początek może zaliczyć do bardzo udanych. Dla żużlowca rodem z Gorzowa Wielkopolskiego był to pierwszy rok w gronie seniorów. Kolejny może okazać się jeszcze lepszy.

Oprócz silnej krajowej formacji, nie brakuje także obcokrajowców. Ci jednak ze względu na swoją chimeryczność są wielkim znakiem zapytania. Mowa tu przede wszystkim o Chrisie Harrisie oraz Tomasu H. Jonassonie. Zarówno Brytyjczyk jak i Szwed są bardzo doświadczeni i mają spory potencjał, ale bardzo często notują wpadki. Głównie od ich postawy zależy czy Polonia będzie w stanie rywalizować na równi z ligowymi faworytami i będzie pukać do czołówki, a może jedynie ograniczy się do środka tabeli. W kadrze znajdują się jeszcze dwaj mniej znani polskiej publiczności stranieri w postaci Tomasa Joergensena i Pontusa Aspgrena. Podstawowymi juniorami powinni być Patryk Fajfer oraz Kacper Grzegorczyk. Menadżerem jest Tomasz Żentkowski.

 

Seniorzy: Juniorzy:
Rafał Okoniewski
Tomasz Gapiński
Adrian Cyfer
Chris Harris (Wielka Brytania)
Tomas H. Jonasson (Szwecja)
Pontus Aspgren (Szwecja)
Tomas Joergensen (Dania)
Patryk Fajfer
Kacper Grzegorczyk
Krystian Iwański
Oskar Rowiecki
Piotr Gryszpiński

 


Wanda Kraków. Pod Wawelem tylko o utrzymanie

Bardzo szeroką kadrę udało się zbudować w Grodzie Kraka. Ekipa Speedway Wandy Kraków może pochwalić się aż ośmioma obcokrajowcami i tylko dwoma polskimi seniorami. Drużyna kierowana przez Adama Weigla raczej nie ma szans na nawiązanie walki o fazę play-off. W tym przypadku ilość niekoniecznie idzie w parze z jakością. Nadzieją krakowian jest to, że kilku zawodników wystrzeli z formą.

Zestawienie Wandy na pierwszy rzut oka nie powala na kolana. Krajowym liderem powinien być Marcin Jędrzejewski, który jednak w poprzednim sezonie zajął dopiero dwudzieste miejsce w tabeli najskuteczniejszych zawodników Nice 1 ligi. Siedem pozycji niżej uplasował się drugi z Polaków w składzie krakowian, Ernest Koza. Jeśli chodzi o obcokrajowców, to próżno szukać ich nazwisk w czołówce tej klasyfikacji.

Być może odkryciem okaże się Siergiej Łogaczow, o którym mówi się, że jest wielkim talentem na miarę braci Łagutów. W kadrze oprócz Rosjanina są jeszcze trzech Duńczycy, dwaj Szwedzi oraz dwaj Australijczycy. Problemem krakowskiego klubu może być także formacja juniorska w której znajdują się Bartłomiej Kowalski, Patryk Zieliński, Kamil Kiełbasa oraz Piotr Pióro. Ci dwaj pierwsi są z rocznika 2002, ten trzeci jest rok młodszy, a ten ostatni dopiero co skończył 18 lat. Każdy z nich zaczyna swoją przygodę z żużlem.

 

Seniorzy: Juniorzy:
Marcin Jędrzejewski
Ernest Koza
Joel Andersson (Szwecja)
Victor Palovaara (Szwecja)
Justin Sedgmen (Australia)
Tyron Proctor (Australia)
Lasse Bjerre (Dania)
Rasmus Jensen (Dania)
Claus Vissing (Dania)
Siergiej Łogaczow (Rosja)
Bartłomiej Kowalski
Patryk Zieliński
Kamil Kiełbasa
Piotr Pióro

 

 

Start Gniezno. Beniaminek, który stawia na swoich

Jednym z dwóch beniaminków, który będzie ścigał się w przyszłym sezonie w Nice 1 lidze jest Start Gniezno. Triumfatorzy rozgrywek drugoligowych postanowili nie szaleć na rynku transferowym i utrzymali trzon zespołu, którzy walnie przyczynił się do awansu.

Liderem drużyny powinien być Mirosław Jabłoński, który zajął trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych żużlowców w najniższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Tuż za nim uplasował się jego klubowy kolego Marcin Nowak. Przeskok do wyższej ligi sprawia, że ciężko będzie jednemu oraz drugiemu powtórzyć ten wyczyn. W kadrze pozostali także Adrian Gała, Oliver Berntzon oraz Eduard Krcmar. Nowymi zawodnikami są Kim Nilsson, Filip Hjelmland oraz Jurica Pavlic, który jeszcze kilka lat temu z powodzeniem ścigał się w PGE Ekstralidze. Kibice z pierwszej stolicy Polski życzyliby sobie, aby Chorwat przypomniał sobie dawne czasy.

Warto podkreślić, że tylko Jabłoński jest zawodnikiem powyżej trzydziestego roku życia. Być może młody skład, głodny sukcesów sprawi, że los beniaminka nie okaże się taki ciężki jak można zakładać. Dużo będzie także zależeć od juniorów. Tymi podstawowymi powinni być Norbert Krakowiak oraz Damian Stalkowski. Co ciekawe, w kadrze znalazło się miejsce dla... 18-letniej Weroniki Burlagi. Menadżerem Startu jest Rafał Wojciechowski.

 

Seniorzy: Juniorzy:
Mirosław Jabłoński
Adrian Gała
Marcin Nowak
Oliver Berntzon (Szwecja)
Eduard Krcmar (Czechy)
Kim Nilsson (Szwecja)
Filip Hjelmland (Szwecja)
Jurica Pavlic (Chorwacja)
Norbert Krakowiak
Damian Stalkowski
Maksymilian Bogdanowicz
Weronika Burlaga

 


Speed Car Motor Lublin. Beniaminek, który może okazać się rewelacją

Spośród dwóch beniaminków Nice 1 ligi w sezonie 2018, zdecydowanie ciekawiej prezentuje się zestawienie Speed Car Motoru Lublin. Przynajmniej na papierze drużyna dowodzona przez Dariusza Śledzia może okazać się rewelacją rozgrywek, jeżeli tylko wszyscy zawodnicy spełnią pokładane w nich oczekiwania.

Lublinianie w poprzednim sezonie sprawili nie lada niespodziankę w barażach, w których zaskakująco łatwo uporali się z pierwszoligową Stalą Rzeszów. To właśnie z tego klubu do Motoru przywędrował duet Dawid Lampart – Wiktor Lampart. Pozyskanie rodzinnego teamu powinno być znakomitym rozwiązaniem. Ten pierwszy gwarantuje jazdę na wysokim poziomie w pierwszej lidze (w poprzednim sezonie zdobywał średnio ponad dziesięć punktów na mecz), natomiast młodszy z klanu Lampartów zanotował znakomity debiut w dorosłym żużlu, wykręcając średnią biegową 1,448, mimo zaledwie 16 lat.

Największą gwiazdą Motoru jest Andreas Jonsson, który na zapleczu PGE Ekstraligi chciałby odbudować swoją formę. Doświadczony były uczestnik cyklu Grand Prix miał udaną już końcówkę poprzedniego sezonu w barwach Włókniarza Częstochowa. Do zespołu dołączył także Sam Masters. W drużynie, która wywalczyła awans do Nice 1 ligi pozostali Daniel Jeleniewski, Paweł Miesiąc oraz Robert Lambert. Atutem lublinian oprócz wyrównanej kadry seniorskiej powinien być solidny junior w postaci Wiktora Lamparta.

 

Seniorzy: Juniorzy:
Daniel Jeleniewski
Dawid Lampart
Paweł Miesiąc
Andreas Jonsson (Szwecja)
Sam Masters (Australia)
Robert Lambert (Wielka Brytania)

Wiktor Lampart
Eryk Borczuch
Emil Peroń
Maciej Kuromonow