O swojej decyzji Lille poinformowało w środę późnym wieczorem za pośrednictwem Twittera. W czwartek okazało się, że przyczyna jest nietypowa, ponieważ Bielsa dowiedział się o tym, że jego przyjaciel wylądował w szpitalu. Postanowił polecieć i odwiedzić go w Chile.

Jak dowiedział się dziennikarz ESPN Fabian Taboada chodzi o Luisa Boniniego. Szkoleniowiec Lille pracował z nim w Athletiku Bilbao. Bonini był tam trenerem od przygotowania fizycznego. Teraz Argentyńczyk wylądował na oddziale intensywnej terapii w jednej z chilijskich klinik. Cierpi na raka żołądka.

 

Lille nie wyjaśniło, kto przejmie obowiązki Bielsy na czas jego nieobecności, ani czy Argentyńczyk wróci do pracy. 67-latek zaczął trenować Francuzów z początkiem lipca tego roku, ale jego dotychczasowe rezultaty są rozczarowujące, a kontrakt obowiązuje do końca sezonu 2018/19.