Szczecinianinie pod kierunkiem niemieckiego trenera zaczęli grę w Ekstraklasie od porażki w Krakowie z Wisłą.

„Straciliśmy bramkę po własnych błędach” – przekonuje szkoleniowiec i zapowiada, że będzie dbał o ich wyeliminowanie.

W Krakowie Wisła zdominowała Pogoń. Mimo tego wygrała zaledwie 1:0. Szczecinianinie mieli okazję na wyrównanie. Już w doliczonym czasie gry piłka wpadła do bramki rywali, ale sytuacja została uznana jako faul dla Wisły.

W sobotnie popołudnie Pogoń podejmie Piasta Gliwice. To jeden z dwóch zespołów, którego portowcy zdołali jesienią pokonać. Wówczas jednak trenerem Pogoni był Maciej Skorża, a Piasta Dariusz Wdowczyk. Teraz oba zespoły mają innych szkoleniowców.

W Pogoni nadal zawodników obowiązuje zakaz kontaktów z mediami. Wszelkie informacje przekazuje nowy trener. Wiadomo, że do grupy odbywającej zajęcia w pierwszym zespole włączył kilku młodych piłkarzy. Przeciwko Piastowi nie będzie mógł skorzystać z usług Cornela Rapy i Kamila Drygasa. Obaj pauzują za kartki.

Dla mającej na koncie 9 pkt Pogoni mecz z Piastem (16 pkt) wydaje się być pojedynkiem za sześć punktów.

„Trudno powiedzieć, czy ten mecz będzie najważniejszy. To się okaże zimą. Presja po porażce w Krakowie jest bardzo duża. Tym większa, że jest to pierwszy mecz, który zagramy u siebie” – mówił niedługo przed meczem Runjaic.

Wiele wskazuje na to, że Pogoń z Piastem zagra inaczej niż w Krakowie.

„W Krakowie zagraliśmy defensywnie. Zaczęliśmy wycofani. Wynik był efektem naszych błędów. Teraz będzie to inny mecz niż w Krakowie. Skład będzie inny, choćby ze względu na zawodników wykluczonych. Rywal będzie grał raczej defensywnie, więc to my musimy być ofensywni” – zapowiedział trener.

Mecz Pogoni z Piastem rozpocznie się o godz. 15.30 w sobotę. Szczecinianie ostatni ligowy pojedynek na własnym boisku wygrali jeszcze w poprzednim sezonie – z Koroną 3:0. Piast w obecnych rozgrywkach wygrał zaledwie raz – w sierpniu z Jagiellonią w Białymstoku 1:0.