- Niektóre warunki niezbędne do przywrócenia Rosji zostały spełnione, ale inne kryteria wciąż nie, jak dostosowanie Rosyjskiej Agencji Antydopingowej do wymagań jakie powinna spełniać niezależna agencja antydopingowa, czy uznanie przez rosyjskie władze wniosków raportu McLarena - oświadczył Rune Andersen, szef niezależnej komórki IAAF badającej postępy Rosji w zwalczaniu dopingu.

Kolejne spotkanie władz IAAF odbędzie się już po halowych mistrzostwach świata w Birmingham (1-4 marca), co oznacza, że Rosjanie nie wystartują w tej imprezie.

Rosyjskich lekkoatletów zabrakło m.in. w ubiegłorocznych igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Cała reprezentacja "Sbornej" została wykluczona z olimpijskiej rywalizacji lekkoatletów w związku z wykryciem w Rosji systemu dopingowego, w który zaangażowane były m.in. ministerstwo sportu i służby specjalne.

W drodze wyjątku zgodę na start pod flagą olimpijską otrzymała tylko skoczkini w dal Daria Kliszina, ponieważ udowodniła, że w ostatnich latach mieszkała w USA i przechodziła testy dopingowe poza granicami Rosji.

Decyzję o podtrzymaniu dyskwalifikacji Rosji IAAF podjęło na kilka dni przed kluczowym posiedzeniem Komitetu Wykonawczego MKOl (5-7 grudnia w Lozannie), które zadecyduje o udziale reprezentantów Rosji w zimowych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu (9-25 lutego).

Ponadto IAAF postanowiło przyznać Nankinowi organizację halowych mistrzostw świata w 2020 roku. Chińskie miasto wygrało rywalizację z Belgradem i Toruniem.

Dzień wcześniej IAAF wybrało Gdynię na gospodarza mistrzostw świata w półmaratonie w 2020 roku. O imprezę ubiegały się też Bogota i Kijów.