Tsonga miał parę okazji, by przełamać Goffina w pierwszym secie. W drugiej i trzeciej partii dominacja Belga była coraz wyraźniejsza. Dla Jo Wilfrieda był to najważniejszy mecz w życiu po finale Australian Open i wydaje się, że ostatnia szansa by ukoronować karierę wielkim tytułem (Wielki Szlem lub Puchar Davisa).

 

Teraz przed nami klasyczny thriller - piąty mecz w finale Pucharu Davisa. O tytule zadecyduje pojedynek Francuza Lucasa Pouille (18 Atp) z Belgiem Stevem Darcisem (78 Atp). Ten ostatni rozegrał w karierze 5 decydujących meczów w Pucharze Davisa i... wszystkie wygrał. Faworytem będzie jednak Francuz, jeśli wytrzyma olbrzymią presję i zagra na swoim poziomie, powinien zgodnie z logiką dać Francji upragniony trzeci punkt, by zdobyć po raz 10-ty Puchar Davisa.

 

Chyba, że stanie się coś niewyobrażalnego. I Belgia pod przewodnictwem skromnego, chłopaka z okolic Liege sięgnie po pierwszy w historii Puchar Davisa dla Belgii.