W poniedziałek Szwedki w ostatnim meczu kontrolnym przed mistrzostwami wygrały w Goeteborgu z Dunkami 23:17.

- Przed rokiem w zespole mieliśmy stosunkowo dużo mniejszych kontuzji i różnych dolegliwości. Teraz wszystkie zawodniczki bez wyjątku są zdrowe, bez żadnych nawet najmniejszych kontuzji, a psychicznie są w pełnym gazie. Wszystko co założyliśmy gra, więc do Niemiec jedziemy z wielkimi ambicjami - powiedział trener Szwedek Henrik Signell na antenie telewizji SVT.

Inauguracyjny mecz w mistrzostwach Szwedki rozegrają w sobotę z Polkami. Singell podkreślił, że będzie to z pewnością trudne spotkanie, ponieważ pierwszy mecz turnieju jest zawsze ważny. Ocenił, że w tych mistrzostwach widzi nawet dziesięć zespołów, które są w stanie znaleźć się w półfinałach i walczyć o medal. Oprócz swojego, nie wymienił jednak żadnego innego.

Szwedzkie media z kolei bardzo ostrożnie podchodzą do oceny szans na MŚ, pamiętając „rozdmuchany balon” i „żądania złotego medalu” przed ubiegłorocznymi ME, więc tym razem żadna z gazet nie pisze otwarcie o szansach, ani też nie komentuje formy czy ostatnich meczów rywalek. Nadzieje na medal we wszystkich artykułach jednak są.

„Po imponującej wygranej z Danią, która słynie z szybkości gry w swojej lidze, jedziemy na te mistrzostwa jednak ze smakiem zwycięstwa” - skomentowała agencja TT.

Dziennik „Aftonbladet” skomentował, że „po ubiegłorocznej porażce działacze zaczęli wreszcie słuchać zawodniczek i tym razem to one głównie decydowały o przygotowaniach do MŚ i przebiegu zgrupowania, co zaczyna dawać rezultaty. W ostatnim meczu przed MŚ Dania została rozgromiona i teraz czekamy na ciąg dalszy już w sobotę”.

Inne media zauważyły, że Szwecja będzie miała dużą pomoc od publiczności, ponieważ do Niemiec wybiera się wielu kibiców.

Portal „Handbollkanalen” podkreślił, że pierwszy mecz Szwedek z Polską zostanie zdominowany przez niebiesko-żółtą publiczność: "organizatorzy podali, że na mecze grupy B najwięcej biletów kupili sympatycy Trzech Koron”.

Przyznano jednak, że są to obliczenia na kilka dni przed rozpoczęciem MŚ i nie wiadomo ilu kibiców przybędzie z Polski, gdzie piłka ręczna jest bardzo popularna, a będzie im łatwiej i taniej jechać samochodem niż lecieć ze Szwecji samolotem.