W minionym sezonie polscy żeglarze zdobyli 30 medali mistrzostw świata i Europy w różnych konkurencjach i kategoriach wiekowych. Najwięcej laurów zgarnęła w klasie 470 sterniczka Agnieszka Skrzypulec (SEJK Pogoń Szczecin). Razem z Irminą Mrózek Gliszczynską (ChKŻ Chojnice) została mistrzynią globu, a w parze z Jolantą Ogar (AZS AWFiS Gdańsk) wywalczyła brązowy medal mistrzostw Europy. Ponadto trzykrotnie stawała na podium prestiżowych zawodów.

Spośród 10 konkurencji olimpijskich wiodącą była w ostatnich latach windsurfingowa klasa RS:X, ale – jak to ocenił trener Przemysław Miarczyński – teraz był to „rok przestoju”.

- Nie wdając się w szczegóły i przyczyny, generalnie mieliśmy słabszy sezon, z wyjątkiem Zosi Klepackiej, która błyszczała w tym roku. Ale to już historia i 12 grudnia rozpoczynamy nowy sezon od zgrupowania na Wyspach Kanaryjskich, zaś w styczniu na Florydzie mamy w planie start w Pucharze Świata – powiedział jeden z najbardziej utytułowanych deskarzy, czterokrotny uczestnik igrzysk.

Funkcję trenera kadry RS:X objął w styczniu. Wcześniej o kwalifikacje olimpijskie rywalizował z Piotrem Myszką (AZS AWFiS Gdańsk), który obecnie wcale nie będzie miał łatwiejszej drogi do Tokio 2020.

- Było nas dwóch walczących o igrzyska, a teraz jest… trzech. Oprócz Piotrka to Radosław Furmański (DKŻ Dobrzyń) i Paweł Tarnowski (SKŻ Sopot) – dodał Miarczyński, brązowy medalista olimpijski z Londynu (2012).

Pięć lat temu na trzecim stopniu podium stanęła także Klepacka (Legia Warszawa), matka 4-letniej Marii i 8-letniego Mariana.

- Za grosz nie odpuszczę walki o Tokio. Moim celem jest złoty medal. Muszę go zdobyć. Mam trochę inny cykl przygotowań aniżeli cała kadra i już we wtorek lecę na Lanzarote, oczywiście nie po to, aby się opalać, tylko harować – poinformowała.

Prezes PZŻ Tomasz Chamera podkreślił, że sportowców ocenia się nie tylko przez pryzmat trofeów, osiągnięć, ale liczy się także odpowiednia postawa. Takimi wartościami, szczególnie cenionymi w żeglarstwie, gdzie zawodnicy zmagają się też z groźnym żywiołem, wykazał się w lipcu 12-letni Milo Solomko (SKŻ Ergo Hestia Sopot).

- Podczas mistrzostw Europy w klasie Bic Techno we Francji zauważył bezwładnie dryfującą twarzą do wody zawodniczkę gospodarzy. Podpłynął do niej, odwrócił ją na wznak i po stwierdzeniu, że dziewczyna jest nieprzytomna, zaczął wzywać pomocy, jednocześnie podtrzymując jej głowę nad wodą. W ten sposób uratował młodej żeglarce życie – wspomniał Chamera, który uhonorował zawodnika SKŻ Sopot Nagrodą Fair Play PZŻ.

Podczas gali podsumowano m.in. prowadzony wspólnie z ministerstwem sportu program PolSailing, w którym udział wzięło 13,5 tysiąca dzieci. Do 37 okręgów przekazano 270 żagli do Optimistów. Jak poinformował prezes stowarzyszenia tej klasy Tomasz Figlerowicz, obecnie licencje ma 835 dziewcząt i chłopców.

- Wszystkim uhonorowanym instytucjom, związkom, organizacjom, miastom, klubom, a przede wszystkim zawodnikom, trenerom, działaczom składam serdecznie podziękowania i gratulacje. Życzmy sobie nawzajem, aby rok 2018 był jeszcze lepszy od mijającego i obfitował w jeszcze bardziej spektakularne osiągnięcia – podsumował prezes PZŻ Tomasz Chamera.