Poziom rozgoryczenia gracza o nicku "Nelly" z pewnością sięgnął zenitu, ponieważ komputer spłatał mu figla w 118. minucie dogrywki, a więc na 2 minuty przed końcowym gwizdkiem. Poszkodowany "streamer" prowadził w dodatku 3:2, a irracjonalne zachowanie SI umożliwiło przeciwnikowi wyrównanie rezultatu.

Sytuacja miała miejsce w polu karnym poszkodowanego, w którym kontrolowany przez komputer obrońca bezpardonowym wślizgiem "wyciął" jednego z napastników rywala. W momencie popełnienia faulu broniący się gracz nie miał w ogóle kontroli nad wspomnianym defensorem. Bezzasadny wślizg był więc wyłącznie inwencją sztucznej inteligencji, mającej w założeniu stanowić wsparcie dla człowieka.

 


- Cholera, przecież niczego nie nacisnąłem! Ja nie zrobiłem tego wślizgu, nie miałem w ogóle nad nim kontroli! - denerwował się Nelly.

W konsekwencji faulu odgwizdany został rzut karny, do którego podszedł kontrolowany przez przeciwnika Alessandro Del Piero. Legenda Juventusu F.C. i reprezentacji Włoch nie pomyliła się i stan meczu został wyrównany.