The Reds już dwa tygodnie temu mogli zapewnić sobie awans do 1/8 finału rozgrywek, ale w szokujących okolicznościach stracili trzy punkty w starciu z Sevillą. Podopieczni Jurgena Kloppa prowadzili do przerwy 3:0, ale po ostatnim gwizdku na tablicy świetlnej widniał wynik 3:3. Tym samym nie mogą być jeszcze pewni promocji do kolejnej fazy.

Drużynami, które mogą jeszcze wyprzedzić piłkarzy z miasta The Beatles są właśnie Sevilla oraz bezpośredni rywal w ostatniej kolejce grupowej - Spartak Moskwa. Angielski zespół podejmie rosyjskiego przeciwnika na Anfield Road, a jednym z aktorów widowiska będzie Szymon Marciniak. W tym sezonie nasz sędzia prowadził już dwa mecze fazy grupowej LM - Feyenoordu z Manchesterem City oraz Realu Madryt z Tottenhamem.

 

Przed ostatnią kolejką Liverpool  ma na koncie 9 punktów i o trzy oczka wyprzedza Spartak, a o jedno Sevillę. W razie porażki z Rosjanami i przy ewentualnym triumfie Andaluzyjczyków nad Mariborem, może się spełnić czarny scenariusz dla The Reds.