Kulisy zdarzenia, do którego doszło w nocy ze środy na czwartek (29/30 listopada) odsłoniła La Gazzetta dello Sport. Samochód prowadzony przez N'Gapetha miał zostać zatrzymany do rutynowej kontroli policyjnej na przedmieściach Modeny, a stróże prawa sprawdzili stan trzeźwości siatkarza. Alkomat wskazał czterokrotnie przekroczoną dopuszczalną normę, która we Włoszech wynosi aż 0,5 promila. N'Gapeth miał mieć we krwi 1,98 promila.

Funkcjonariusze byli zmuszeni do zabrania prawa jazdy kontrowersyjnemu siatkarzowi, a jego samochód zabrano na parking policyjny. Dzień później jeden z pracowników klubu z Modeny miał odebrać pojazd z depozytu, jak donosi La Gazzetta. Nikt z władz Azimutu nie skomentował jeszcze incydentu, ale według źródeł gazety N'Gapeth miał zdać relację w klubie z tego, co działo się środowo-czwartkowej nocy.

A według największego dziennika sportowego we Włoszech działo się sporo, bowiem N'Gapeth imprezował na mieście z pięcioma innymi kolegami z zespołu. Dziwnym trafem im jednak udało się trafić bezpiecznie do domu. Co ciekawe wraz z siatkarzami Azimutu na imprezie miały być obecne siatkarki Imoco Volley Conegliano - drużyny, w której występuje Joanna Wołosz.

To nie pierwszy pozasportowy wybryk N'Gapetha, który w przeszłości miał mnóstwo kłopotów z prawem. Wśród wielu grzechów są między innymi: dyscyplinarne wyrzucenie z francuskiej kadry, zerwanie ważnego kontraktu z rosyjskim klubem, pobicie pracownika francuskich kolei czy spowodowanie wypadku samochodowego, w wyniku którego trzy osoby zostały ranne.